reklama

Styczeń 2015

Miłego dnia dziewczyny :happy:
Moje dzieci jeszcze nie wiedzą o dzidziusiu,ale wiedzą,że ma być co parę dni pytają czy już,powiemy im dopiero po wizycie u lekarza.
A co do Antosia jak miał się urodzić Miki to cieszył się,ale raczej nie rozumiał co to tak naprawdę oznacza bo ròżnica między nimi to 2,5 roku,ale kiedy urodził się Mikołaj Antoś był wymarzonym starszym bratem,nigdy nie narzekał,dopiero Mikołaj jak miał ok.4 lat zaczął zaczepiać brata i teraz to się kłócą jak to rodzeńtwo
 
reklama
Moja najstarsza miała 2 lata jak się młodsza urodziła. Od momentu, gdy pojawił się brzuszek opowiadałam jej, że mama ma w brzuszku dzidziusia, że on tam rośnie, a jak urośnie to wyjdzie z brzuszka ;) pokazywałam zdjęcia dzidziusiów, opowiadałam jak się nimi zajmuje itd. Później była z niej mała pomocnica, podawała o co poprosiłam, bawiła się w mamę, karmiła cycem swoją lalę, przewijała :P

Teraz też zamierzam poczekać na brzuszek. Na pewno nie będę pytać czy chcą dzidziusia - bo co jak powiedzą, że nie? :D :D Postawię przed faktem. Moja starsza to obecnie buntowniczka, więc bardzo prawdopodobne, że usłyszałabym "nie" :P

Filipiamama moja młodsza miała koło roku akcje, że budziła się częściej niż noworodek! Wtedy odstawiłam ją od nocnych karmień.
 
no właśnie co do wizyty u lekarza ja mam dziś na 15 mam nadzieje że lekarz potwierdzi dziś ciążę i nie będzie wszystko ok bo mam jeszcze 4 dni urlopu a muszę powiadomić pracodawce mam o tyle dobrze że oboje z mężem pracujemy w jednym zakładzie to on wszystko mi tam załatwi:-D
 
To jestem pełna nadziei...jedna znajoma psycholog powiedziała mi, że mogę mieć problem bo ten mój to taki mały histeryk, ale trzeba będzie wziąć byka za rogi.
Ja na wizytę czekam na przyszły poniedziałek, a z wiadomością do rodziny na dzień matki ;-) jak u was samopoczucie dzisiaj? Bo u mnie trochę brzuszek ciągnie.
 
Megami, u nas z tymi pobudkami nie jest najgorzej, najczęściej jedna pobudka i tyle.
A u mnie wie siostra, bo tata ją zaczepił co się ze mną dzieje, że po lekarzach biegam. Ona nic nie wiedziała, ale zaczęła się zastanawiać, analizować i parę dni temu zadzwoniła z pytaniem prosto z mostu czy jestem w ciąży. No to jej powiedziałam. A reszta rodziny nawet się nie spodziewa. Tak szybko, a nie;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry