Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nie ma wylegiwania się w weekend, sama z siebie się budzę o 7 (w tygodniu 6.45 do przedszkola), max o 8, mąż czasem pośpi i wstanie po 9, ale już dłużej nie daje rady
I właśnie tak, jak piszesz, szkoda mi dnia na spanie 
Kompletnie nic a nic, poza syfami na dekolcie i plecach 
wstać o 7-8 to dla mnie katastrofa o 9 już jest ok


zwariować można ...
w sensie oszczędzać gardło i najlepiej kurować się w domu żeby do temperatury nie dopuścić no i pozostają mi inhalację z soli ... ;-)
i też myślałam czy to to czy nie to
Standardowo Hitler atakuje i wszyscy uciekamy. Co jakiś czas mnie to nawiedza 
Zwalę na męża, że mnie pewnie w nocy pokopał, ale coś kręciłam się pół nocy, może to od tego 