Witam się i ja (ktoś tu gdzieś pisał, że nienawidzi gnicia w betach - a ja bym mogła spać i spać, chora jestem jak muszę wstawać rano, całe życie bym przespała


)
Przeczytałam ale tyle tego jest, że zapomniałam co chciałam napisać.
Przesyłam słońce, bo u nas dziś od rana pięknie świeci.
Co do dentysty to przykry temat, mam słabe zęby i chociaż regularnie chodzę to ciągle coś mnie pobolewa. Najgorsze, że nawet po kanałowym zęby mnie bolą, mam jakieś długie kanały czy coś. A ósemkę miałam wyrywaną chirurgicznie i to był koszmar (znowu przez te korzenie wielkie), mdlałam na fotelu i musieli mnie cucić i mieli duży problem z wyrwaniem, nie chciał wyjść.
Czekają mnie następne, jedna z "8" jest całkowicie leżąca poziomo w dziąśle, reszty też nie widać bo ukryte pod dziąsłami ale przynajmniej w miarę normalnie wyglądają (pionowo siedzą). Brr. Na razie sobie daruję takie atrakcje.