Macierzyński przysługuje kobietom, które są objęte ubezpieczeniem chorobowym w dniu porodu, nie ma żadnego okresu, który trzeba przepracować.
Te zasiłki rodzinne są śmieszne - podobnie jak becikowe

W niektórych miastach, by dostać becikowe wystarczy złożyć papiery, podpisać pod groźbą odpowiedzialności karnej, że podaje się prawidłowe dane.
U mnie w mieście jest inaczej - musieliśmy z Mężem mieć papiery od naszych pracodawców o wysokości osiąganych dochodów, druki dotyczące utraconych przychodów, pit11, 8c, 37 (a wiadomo, że urzędy skarbowe mają inaczej liczony rok rozliczeniowy), zaświadczenie z urzędu skarbowego, dokument z zus i parę innych. Codziennie przez tydzień gdzieś trzeba było jeździć i załatwiać.
Dla mnie śmieszniejsze było to, co chcieli wprowadzić odnośnie żłobków publicznych. Jakiś rok temu była propozycja, by pierszeństwo miały rodziny, przy których dochód na osobę nie przekracza 500 zł. Co łatwo policzyć - jak ktoś pracuje na umowę o pracę to ma co najmniej tą minimalną - na 3 osoby wychodzi to poniżej 500 zł. A to oznacza... że jeden z rodziców nie pracuje. To po co im w takim wypadku żłobek?