Mysza,tak ja już w pracy ale tylko na 3/4 etatu.nie jest źle,daje rade ze wszystkim-rano Jagoda do żłobka a Nina do przedszkola,potem do pracy,potem po Jagode ,spacer z nią,potem drzemka i wtedy wraca starsza,obiad i na dwór.a potem wieczorne jedzenie i spanie.zakupy przyjeżdżają same a sprzątanie w weekend,mamy podział z mężem.i tyle,kwestia organizacji.my też w październiku mamy rocznice ślubu i też jedziemy na weekend gdzieś,zabieramy Jagode a Nina z dziadkami zostanie.
medal dla mamy ;-)