• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

grubasek a co zjadłas na te śniadanie ? moze najpierw sporbuj unormowac cukry dietą ? U na dopiero jak dietą sie nie da (nawet na czczo) to dają insulinę, u mnie dieta wystarcza, jak z czyms przesadze to tez potrafi cukier skoczyc, ale wiem w miare co i ile mogę jesc i tego się trzymam :)
 
reklama
Hey dziewczyny.
Widzę ,że nie tylko ja mam doła :(
Ostatnio ciągle tylko na płacz mi się zbiera :(
Obecne komplikacje chyba dołożyły najbardziej do pieca. Plamienia są i znikają i tak w kółko. Dostałam już zastrzyk Anty D i pozostaje mieć nadzieje ,że mój organizm nie zacznie wytwarzać przeciwciał.

Tylko co poradzić na ten płacz ? Psychicznie czuje się jak wrak.
Bedzie mnie mało ,muszę chyba odpocząć.
 
Och Marcepanek, sciskam Cie mocno i wierze, ze bedzie dobrze, musi byc, a Ty mimo wszystko musisz z calych sil to wierzyc!:* wierze Ci, ze nie masz juz sily, odpocznij, moze pomysl nad czyms co mogloby pomoc Ci choc troche sie rozluznic i odwrocic uwage, choc to na pewno trudne... jestesmy z Toba! Duzo usmiechu wysylam :-)
 
Więc tak mam tylko spis co mogę jeść a czego nie. Na słodycze nie patrzę i nawet mnie nie ciągnie, jem w mniejszych ilościach. Dzisiaj po 2 godzinach po posiłku cukier spadł mi do 85 i musiałam szybko zjeść bo było mi strasznie słabo. Zastrzyki robię sama to mam 4 jednostki o 22. Luteinę muszę brać do końca ciąży , żeby wszystko było w porządku. Czuję się okropnie przez ten cukier. 11 września mam się zgłosić na kontrol do diabetologa. Miałam rodzić w Wałczu w szpitalu u mojego lekarza on jest tam ordynatorem ,lecz teraz chyba muszę się nastawiać psychicznie na rodzenie w Poznaniu na Polnej tam podobno rodzi się z cukrzycą.
 
Green_parsley dziękuje. Teraz będe miała wręcz masę czasu zeby myślec. Dzieci za niedługo do szkoły i zostaje sama. Dopiero 18tydzien ,a prawda jest taka że lepiej nie bedzie. Dopiero w momencie jak maluch bedzie miał realne szanse na przeżycie bede mogła się uspokoić.
A tu baby z brzuchem po nos pod szpitalem z fajka w łapie...
Dlaczego jak człowiek sie stara to wiecznie pod górkę ?

Grubasek32 nie zazdroszczę. Sama na żywca bym w zyciu zastrzyku sobie nie zrobiła.
Mam totalna fobie do igieł...przykre doświadczenia z dzieciństwa sie niestety pamięta.
A powiedz mi dlaczego nie bedziesz rodziła w specjalistycznym w Pile? Nie maja warunków ?
Swoją droga też pochodzę z Piły. Moje miasto rodzinne do którego bede miała sentyment.
 
reklama
'Dziewczyny jestem już w domu. Pani dr chciała mnie zostawić na oddziale ale stanęło na tym że da mi coś silnego rozkurczowego Buscolizydynę czy coś takiego I mam wrócić jak dalej będzie boleć. Już nieco lepiej, szyjka prawidłowa, macica sięga do pępka. Najważniejsze to że z dzieckiem wszystko dobrze, serce bije 159 uderzeń i waga 410 g, wagowo na 21t2d. Muszę się oszczędzać i brać no spę i na kontrolę do swojego gina. Bałam się głównie o dziecko bo jak wstawałam to strasznie w szyjce rwało i myślałam że coś się tam dzieje nie daj Boże. A, luteinę też brać. Dzięki Wam za kciuki i otuchę dzisiaj nie wstaje już z kanapy.' - bylam dzis w szpitalu z powodu bolu brzucha i szyjki, na szczescie nic groznego, ale musze sie bardzo oszczedzac.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry