Witajcie

powodzenia tym , które mają dzisiaj swoje wizyty.
Ja miałam wczoraj i tak :
1 od wczoraj już nie biorę Luteiny- jestem pod strachem, chociaż lekarz powiedział , że jest dobrze.
2 w połowie października weźmie mnie na swój oddział , żeby podać mi lek (nie pamiętam nazwy

) ale coś na płucka dla małej, i przez ten lek moja cukrzyca może poszaleć

3 nasza gwiazda może się urodzić już w 38 tygodniu ciąży przez cukrzycę i dostane skierowanie do Poznania na Polną,
W nocy nie mogłam spać przez te informacje i okazało się , że kilogram schudłam przez tą dietę . Mała szaleje w brzuszku daje znać , że czuje sie dobrze a mamuśka szaleje z niepokoju
Dziś byłam u położnej i stwierdziła ,że mój pan doktor powinien wysłać mnie do Poznania aby tam zrobili badania i stwierdzili czy faktycznie mam cukrzycę. Mam mętlik w głowie zastanawiam sie czy faktycznie nie kupić już wózka bo pieniądze mam odłożone, tylko aby nie zapeszyć w niczym. Nie wiem co robić? Czuję się bezradna i jeszcze lekarz kazał mi od razu mówić jak tylko trafię do jakiegoś szpitala , że ciąża była bliźniacza żeby nie było , że oni nie wiedzą. Ciężki miałam wczoraj dzień.