reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

reklama
Dziewczyny, co do pracy to ja jeszcze nie wiem. Nie robię konkretnych planów. Chcę też poczekać co powie lekarz, to po pierwsze. I jak się będę czuła. Nie planowałam się zaszywać przy pierwszej możliwości w domu, ale dzisiaj jak wracałam z pracy w tłoku i duchocie, z przesiadką, to doszłam do wniosku że w upały może być przez te warunki dojazdu kiepsko. Z kolei jesienią też średnio. Sama praca jak praca, siedząca, a zależnie od tego z kim mam do czynienia (klienci) mniej lub bardziej irytująco bywa. Ogólnie ok, ale pracuję często pod presją czasu i faktycznie, perspektywa złapania oddechu trochę kusi. W sumie im bardziej się zastanawiam, tym bardziej kusi. ;-)

xKarola, trzymam kciuki. :)
 
Karola - czekamy na wieści! Kurcze, pierwsza szczęśliwa :)

Jagoda - pewnie sprawy z pracą się same ułożą u każdej z nas... jak to lubi moja mama powtarzać "chcesz rozśmieszyć Boga to sobie coś zaplanuj" :-D:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry