W poniedzialek o 20:17 urodzil sie Leo 3950g dlugosc 59.jak zwykle z problemami i cc.Rano bylam na ktg w przychodni,zero skurczow,lekarka powiedziala ze nie ma co dalej czekac i dala skierowanie szpitala na wywolanie.Pojechalam do szpitala,tam tez na ktg nic,kazali zgłosić się we wtorek na oddział.Ztego wszystkiego pojechaliśmy na gyros.Siedze sobie w restauracji i się zaczelo.a bylo to o 14 o 17 pelne rozwarcie męczyli mnie do20 aby wreszcie stwierdzić ,ze położenie poprzeczne i robimy cc.Jutro wychodzimy do domu.