A my dzisiaj po szczepieniu. Mała waży 7400 i 63 cm, mały klocuszek się z niej zrobił.
Pediarta pytał czy zaczęłam już rozszerzać dietę. Ja że nie. On że jak skończy 5 miesiąc to mogę powoli zacząć próbować jej dawać, ale nie dużo tylko po łyżeczce żeby zobaczyć jak sobie poradzi z łyżeczką, z nowymi smakami i konsystencją. Jako posiłek dopiero po skończonym 6 miesiącu. Mówił że nic na siłę, dziecko musi być gotowe na nowe produkty. Fajna ogólnie rozmowa. To tak przeciwnie niż u Beti. Ale wiecie moja mama, nawet moje dwie babcie każda powyżej 80 roku życia uważają że dobrze ze teraz juz tak szybko nie rozszerza się diety. Tak więc na szczęście nie czuję ciśnienia. Za to cała moja rodzina uważa że moje dziecko skoro leżąc podnosi głowę na pewno chcę siedzieć. Załamka.