reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

No tak bo jak chodzisz na zajęcia i jeszcze dorabiasz to nie masz siły łazić gdzieś po mieście w poszukiwaniu tego jedynego :D

Atkina nie zapominajmy ze przez internet jakoś tak łatwiej :D przynajmniej na początku :D
 
reklama
Ja swojego poznałam przez brata ciotecznego ale gdyby nie internet to pewnie by się nasze drogi rozeszły, tak to pisaliśmy do siebie godzinami będąc ponad 300 km od siebie, znajomość się mocno pogłębila i teraz się ze sobą meczymy codziennie :D
 
No i nam na początku internet pomógł bo p pracował 80 km od mojego miasta i wracał tylko na weekendy .. ale szybko się to przerodziło w telefony. . codziennie o 7 w drodze do szkoły miałam conajmniej pół godzinna rozmowę telefoniczną z moim lubym :D
 
Bedzie to samo :) ludzie beda sie zakochiwać w dziwnych, zwykłych i zaskakujących okolicznościach :)

Bardzo lubie jak zaczynamy sie " licytować " ktora ma lepszego meza :D tyle znajomych tkwi e dziwnych nieszczęśliwych związkach ze az mega miło mi sie czyta ze kazda z was zakochana w mężu po tylu latach razem :) super
 
reklama
Vivienne- no to super

Paulina- a Twoje jedno czy dwujajowe?

mysiaka- my na majowym forum mieliśmy jednego tatusia :)

My z M poznaliśmy się na bosiku szkolnym, a on wtedy nawet komróki nie miał, dopiero kilka miesięcy później dostał :P Więc umawialiśmy się na słowo na poczatku :P Na pierwszą "randkę" przyszłam prawie godzinę spóźniona (przez moją siostrę) :)
Dokładnie jak Paulina, swoje za uszami to chyba mają wszyscy, ale lepszego ojca dla moich dzieci znaleźć nie mogłam :P Czasem dopada nas rutyna, śmiejemy się, że dzień bez małej sprzeczki dniem straconym, ale ogólnie nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry