reklama

Styczniowe mamy 2016 :)

Vivienne- no to super

Paulina- a Twoje jedno czy dwujajowe?

mysiaka- my na majowym forum mieliśmy jednego tatusia :)

My z M poznaliśmy się na bosiku szkolnym, a on wtedy nawet komróki nie miał, dopiero kilka miesięcy później dostał :P Więc umawialiśmy się na słowo na poczatku :P Na pierwszą "randkę" przyszłam prawie godzinę spóźniona (przez moją siostrę) :)
Dokładnie jak Paulina, swoje za uszami to chyba mają wszyscy, ale lepszego ojca dla moich dzieci znaleźć nie mogłam :P Czasem dopada nas rutyna, śmiejemy się, że dzień bez małej sprzeczki dniem straconym, ale ogólnie nie wyobrażam sobie życia bez niego :)

Podobno jednojajowe :)
 
reklama
Jak każdy! Ale fakt, że jak widzę czasem mężów moich koleżanek to uważam, że mam szczęście.
Trochę też procentuje to że się wzajemnie do dorosłego wspólnego życia razem wzajemnie wychowaliśmy przez taki staż przed ślubem. ;-)
 
ja tez mam kolegów bliźniaków ale zupełnie rozni :) dwujajowi :) za to kolega z LO ma siostry bliźniaczki i takie podobne jak nie wiem :) zapoznawalam się i kilka razy widziałam tylko z jedną z nich ale to było daawno. . wiec teraz do obu mowie "czesc" żeby nie było hehe
 
reklama
Pyscek zaraz tam głupia, nie głupia tylko to "ciążowy mózg" pisałyśmy tu już kiedyś o tym, jeszcze nie raz Cię zaskoczy ;-)
Ja jestem z moim mężem ponad 9 lat, od ponad roku jesteśmy małżeństwem ;-) gotuje najlepiej na świecie, i od dłuższego czasu masuje mi wieczorem nogi balsamem chłodzącym, jak ma wolne to robi zawsze wypasione śniadanko :D dobry jest dzieciak :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry