Hej

DOpiero dopadłam kompa. Mały odwyk sobie robię
aktina- mam tak samo. W sumie jak jeszcze siedziałam w domu to i codziennie był świeży zdrowy obiad. Odkąd pracuję to niestety jest to co mąż zrobi, albo co kupię na szybko do odgrzania. A ja tak lubię gotować, tylko nie mam kiedy. I mój ma tak samo maż- jak mu powiem że zdrowe, to nie zje, bo on musi konkretnie zjeść
Tutti- ale laska z Ciebie

A długo mieszkasz we Włoszech? Aaale widok. Zazdroszczę. Ja to prawie nigdzie za granicą nie byłam. W gimnazjum w Berlinie i Pradze i tyle
haha Wy roczniki 82,84, a ja 90
SeeYou- dlatego ja mam teraz stracha, jak mi lekarz powiedział, że ciąża o tydzień młodasza niż z om i na tym etapie może być różnie, bo może się nie rozwinąć. Z dwojga złego wolałabym chyba tak z krwią i rozmachem niż tak mechanicznie do szpitala... Kurka mam nadzieję będzie dobrze. Trzymam za siebie i za nas wszystkie kciuki
Emenems- chociaż macie prawdziwą zimę, a nie taka plucha jak u nas

Chociaż tej zimowej ciemnicy nie zazdroszczę- ja bym w depresję wpadła.
Ty też na swoje lata nie wyglądasz
martaha- będzie dobrze

Musi być
xkarola- ale masz zachcianki... jak kobieta w ciaży
Ja zaraz zmykam na Noc Muzeów

U nas to niewiele w miasteczku się dzieje, ale trzy lata temu byłam w Poznaniu na takiej nocy i tam to jest klimat

A było ciepło, gorąco, a cztery dni później urodziłam
