u mnie rower nie jest na pierwszym miejscu (przerazaja mnie auta jadace obok i zapach spalin)

ale do fitnesu chciala bym wrocic. jesli tylko jeszcze wieczorami po pracy i usmieniu synka bede jeszcze dychac zeby kilka przysiadow zrobic
mnie sie dzisiaj zamarzyl polski obiad, mlode ziemniaczki, kefir, jajko.. A tu to tylko jajko moge sobie kupic
Z ta praca w ciazy to rzeczywiscie sa dwie skrajne przypadki: zachod i polska.
W Pl mam wrazenie ze L4 w ciazy bierze sie nagminnie, czy cos sie dzieje czy nie, kobiety ida na zwolnienie nawet i od 5 tyg. Jesli sie nic nie dzieje to mysle ze to przesada, bo zle wplywa na wizerunek kobiety pracownika, potem pracodawcy boja sie zatrudniac kobiet, i nie ma sie im co dziwic..
Ale z drugiej str to co dzieje sie na zach, ze wszyscy oczekuja ze bedzie pracowac niemal do dnia przed porodem tez nie jest zdrowe.
Moj szef wlasnie zaklada (ze swojej meskiej niewiedzy chyba) ze do stycznie powinnam popracowac spokojnie

Dawalam mu juz znac ze raczej odpada, ze pewnie od pazdziernika-listopada bede chciala wkoncu chwile odpoczac i odspnac przed kolejnym wyzwaniem. Zobaczymy jak to bedzie : )