reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Jest bardzo ważny, właśnie szczególnie w pierwszej dobie. Ja teraz leżałam 3 dni w trakcie 36tc to wizyty były od 13 do 18 i pomimo 3 osobowych saL muszę przyznać że odwiedzający nie chodzili tabunami i nawet jak ktoś był to nie było zbyt głośno. Ale może akurat tak dobrze trafiłam :-) mam nadzieję, że pod porodzie będzie podobnie
 
U mnie sale na porodówce są 1 osobowe a poporodowe są 2 osobowe.
Sale porodowe u mnie też są jednoosobowe, ale poporodowe są 2 i 3 osobowe, a jednoosobowe są płatne tylko nie do końca jeszcze ogarnęłam czy cena jest za mnie i za osobę towarzyszącą czy tylko za osobę towarzyszącą. Chociaż nie ma to większego znaczenia, bo jak na koniec podadzą mi cenę to i tak będę musiała ją zapłacić.
 
Pobyt w szpitalu choćby najlepszym nigdy nie należy do przyjemności😒 a jak dodatkowo jest się z dzieciaczkiem i dochodzi strach, bezsilność to psychika siada. Przy mojej obecnej dwójce zaliczyłam tydzień na patologii, tydzień po porodzie, 2 tygodnie z 2-tygodniowym niemowlakiem w szpitalu, a następnie 2 tygodnie z 2 latkiem. To i tak krótkie pobyty, wszystko za każdym razem niby ok, ale i tak było bardzo ciężko. Niektóre dziewczyny na patologii na przykład spędzają praktycznie całą ciążę. To jest dopiero masakra😣 Szczerze współczuję.
 
Pobyt w szpitalu choćby najlepszym nigdy nie należy do przyjemności😒 a jak dodatkowo jest się z dzieciaczkiem i dochodzi strach, bezsilność to psychika siada. Przy mojej obecnej dwójce zaliczyłam tydzień na patologii, tydzień po porodzie, 2 tygodnie z 2-tygodniowym niemowlakiem w szpitalu, a następnie 2 tygodnie z 2 latkiem. To i tak krótkie pobyty, wszystko za każdym razem niby ok, ale i tak było bardzo ciężko. Niektóre dziewczyny na patologii na przykład spędzają praktycznie całą ciążę. To jest dopiero masakra😣 Szczerze współczuję.
Dlatego będę próbowała sobie ten czas jakoś możliwie "polepszyć" choćby tym, że mąż będzie ze mną cały czas. Jednak jego obecność bardzo mnie uspokaja i dobrze na mnie działa sam fakt, że jest. Druga kwestia, że będę mogła mieć w nim wsparcie przy opiece nad dzieckiem, a dla niego to też na pewno będzie ogromne przeżycie i nauka. Wiem niestety, że jestem typem osoby, który za bardzo wszystko analizuje i planuje. Niby na poród nastawiam się "co będzie to będzie ważne żeby wszystko skończyło się pozytywnie", ale całą resztę próbuję sobie w głowie zaplanować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry