• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2020

Dobrze powiedziane. Tak właśnie się czuję, że wiem, że boli milion razy bardziej jak okres.
Przyswoiłam do wiadomości, że ma bardzo długo boleć i kiedyś się to skończy. A teraz liczę na szybki poród xP
Nie wiem jak boli okres xd ja mam napad migreny a potem z tylka leci krew. Jak mi przyjdzie mieć migrene podczas porodu to od razu dzwonię po grabarza. O i czasem boli mnie w krzyżu jakby nerki w połowie cyklu.
 
reklama
Dziewczyny wiecie co dziwna sprawa z tymi badaniami. Zrobiłam prywatnie w diagnostyce i zapłaciłam za nie. I zrobiłam w luxmedzie ze skierowania (niby tez robi diagnostyka). Ta sama próbka moczu. No i teraz tak w jednym bakterie w drugim brak. Dzwonię do diagnostyki o co chodzi a oni do mnie ze to komputer sprawdza i mogą zajść pomyłki - trzeba powtórzyć badanie.
Ale miałam kiedyś z cytologia jaja za każdym razem w diagnostyce wychodziła mi najlepiej 3 grupa a z reguły 4. Poszłam do cytologa, który sam bada i powiedział ze on tam nic nie widzi i nie ma się do czego przyczepić. Lekki stan zapalny i przez to druga grupa.
Mi właśnie lekarz chorób zakaźnych mówiła żeby nie robić w diagnostyce bo są zaklamane. Mi tam źle toxo wyszła a w szpitalu na zakaznym ok.
 
Nie wiem jak boli okres xd ja mam napad migreny a potem z tylka leci krew. Jak mi przyjdzie mieć migrene podczas porodu to od razu dzwonię po grabarza. O i czasem boli mnie w krzyżu jakby nerki w połowie cyklu.
No to Ci współczuję.
Mi właśnie lekarz chorób zakaźnych mówiła żeby nie robić w diagnostyce bo są zaklamane. Mi tam źle toxo wyszła a w szpitalu na zakaznym ok.
To gdzie tu robić, jak u mnie wszystko kończy się na diagnostyce?!
 
O tym też słyszałam. Ja mam porównanie między dwoma laboratoriami. Nie dawałam co prawda dwóch próbek w ten sam dzień, ale wyniki odbiegają nawet normami. Na zawał bym zeszła z 4 grupą.
No wyszła mi 4 grupa później 3 i znów 4. Ja się załamałam bo to już koniec i w ogółe. I poszłam do takiej starej doktor z polecenia. I ona przy mnie obejrzała to pod mikroskopem i powiedziała ze nic nie ma. Później powtórzyli mi na inflanckiej cytologię. I tez było ok. I tam powiedzieli ze po porodzie to już rzadko się I grupa zdarza. Raczej liczyć się z tym ze II to będzie norma.
 
No wyszła mi 4 grupa później 3 i znów 4. Ja się załamałam bo to już koniec i w ogółe. I poszłam do takiej starej doktor z polecenia. I ona przy mnie obejrzała to pod mikroskopem i powiedziała ze nic nie ma. Później powtórzyli mi na inflanckiej cytologię. I tez było ok. I tam powiedzieli ze po porodzie to już rzadko się I grupa zdarza. Raczej liczyć się z tym ze II to będzie norma.
A właśnie mi ktoś tez powiedział ze w medicover robił cytologię i tak samo cały czas zle wychodziła.
 
reklama
No wyszła mi 4 grupa później 3 i znów 4. Ja się załamałam bo to już koniec i w ogółe. I poszłam do takiej starej doktor z polecenia. I ona przy mnie obejrzała to pod mikroskopem i powiedziała ze nic nie ma. Później powtórzyli mi na inflanckiej cytologię. I tez było ok. I tam powiedzieli ze po porodzie to już rzadko się I grupa zdarza. Raczej liczyć się z tym ze II to będzie norma.

Ja nie pamiętam już I grupy ;-)
Gdzieś słyszałam że już się odchodzi od określania grup wg Papanicolau. Teraz już jest opcja prawidlowa/nieprawidłowa że stanem zapalnym/nieprawidłowa z komórkami podejrzanym etc.
Lekarz mi to kiedyś tłumaczył że nie ma znaczenia sama grupa tylko obecność kom. O nieprawidłowe budowie. Także ja juz się 2 gr nie martwię, ale podać komuś wynik że 4 to już przestępstwo normalnie.
Moje u ojcu tak stwierdzono raka trzustki parę lat temu. Miał wysoki cukier ponad 409, skierowali go do szpitala a tam proszę guz na trzustce. Propozycja operacji paliatywnej z wycięciem połowy wnętrza. Cudem wyciągnęli sumy próbkę guza (wycinek) zawiexlismy do Kielc. A tam - uwaga nie ma raka, jest zwykły zrost. Ojciec żyje do dziś. Ma cukrzycę, jest na tabletkach. Nikt nie poniosl odpowiedzialności. To był jeden z najgorszych miesięcy w moim życiu. Patrzy na ciebie lekarz i mówi że ojcu zostało parę miesięcy życia.
Także bywa różnie z wynikami. Ja jestem panikara, jak się okazuje więc szybko reaguje lękiem. Do kogo ma mieć człowiek zaufanie jak nie do lekarza?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry