reklama

Styczniowe mamy 2020

reklama
Bo też nie patrzą indywidualnie tylko jak w fabryce w widełki. Jak coś nie pasuje to jest popsute. U mnie takie są jaja z ciśnieniem. Raz mi baba mierzy przy jakiejś kontroli i ten elektroniczny nie mierzy mi raz drugi raz trzeci raz piiiiiiii. Ok mierzy ręcznie wyszło mi na granicy życia i śmierci a ta w szoku że ja stoję :)
 
Faktycznie, człowiek myśli, że wynik to 100% odpowiedzi na pytanie czy jestem zdrowa, albo co mi dolega. Nie mam pojęcia jak w tych czasach mogą się aż tak mylić?!
U o ja był problem z badaniem histopatologicznym. Onkolog mówił mi, że w całej Polsce jest około 400 specjalistów którzy badają próbki. W tej grupie większość nie ma albo jeszcze doświadczenia/szkoleń/specjalizacji albo wsparcia w postaci starszych kolegów. Stąd ma znaczenie gdzie idzie próbka. Jak mi to powiedział-że 3 dni byłam w szoku wz zaniedbaniami w służbie zdrowia. Przecież od tego jaki jest wynik zależy postępowanie. Czyli wychodzi na to że na dwoje babka wrozyła
 
A ja dzis mam gorszy dzien. Tak, bardzo chciała b6m, czuć to dziecko. A juz przecież 25+5 tj 26 tydzień. Tak naprawde za 10 tyg niektórzy rodza duże i zdrowe dzieci. Jeszcze mnie podbrzusze boli, pewnie to sa skurcze braxtona hicksa. Jakbym byla gorsza od innych, którzy czuja dzieci i znaja ich plec w 15 tygodniu.

Widzę że bierze nas falami, raz jedna raz druga ma gorszy dzień.
 
A ja mam takie głupie pytanie... skoro w nocy wstaję na siku ze 3 razy to jak mam prawidłowo oddać mocz do badania? Po pierwsze rano juz po tym moim maratonie nie zawsze jeszcze mam co oddawać, a po drugie ten mocz nie jest chyba hmm "pełnowartościowy". Mogłabym pobrać probkę tego moczu nocnego, ale wtedy dużo czasu minęłoby zanim wyląduje w laboratorium. Mam dylemat :D
 
reklama
A ja mam takie głupie pytanie... skoro w nocy wstaję na siku ze 3 razy to jak mam prawidłowo oddać mocz do badania? Po pierwsze rano juz po tym moim maratonie nie zawsze jeszcze mam co oddawać, a po drugie ten mocz nie jest chyba hmm "pełnowartościowy". Mogłabym pobrać probkę tego moczu nocnego, ale wtedy dużo czasu minęłoby zanim wyląduje w laboratorium. Mam dylemat :D
Ważne żeby odstęp między pobieranym moczem był chyba 2-3 h. Chyba jakoś tak :) No co zrobisz. Nic nie zrobisz, przecież nie posikasz się w nocy:P bo musisz wstrzymywać, abo nie będziesz czekać 2-3 tygodnie aż Ci dziecko zejdzie z pęcherza o ile w ogóle zejdzie do końca ciąży :P
A ja dzis mam gorszy dzien. Tak, bardzo chciała b6m, czuć to dziecko. A juz przecież 25+5 tj 26 tydzień. Tak naprawde za 10 tyg niektórzy rodza duże i zdrowe dzieci. Jeszcze mnie podbrzusze boli, pewnie to sa skurcze braxtona hicksa. Jakbym byla gorsza od innych, którzy czuja dzieci i znaja ich plec w 15 tygodniu.
Mi wczoraj brzuch sztywniał i kuła szpileczka w moim ulubionym lewym boku, potem dół pobolewał na wysokości pęcherza i szyjki, ale moja daje czadu. Takie małe dziecko, a tak wali, że czasem ją próbuje uspokoić. A najbardziej nie lubi jak leżę na lewym boku. Chyba dostaje napadu furii bo wali jak dzika, aż się nie przekręcę na prawą strone i stopniowo stopniowo się uspokaja.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry