Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No wyluzować to się chyba nie da.Tak, ale tak trudno po prostu wyluzować.
Tak samo jak trudno się w ciąży nie martwić, czy wszystko OK...
To prawda, ja niby miałam podejście ze podchodzimy na luzie ale po tej biochemicznej to już chciałam badania robić, zapisywać się do kliniki, maz trochę się ze mnie śmiał ze bez przesady aż tak długo się nie staramy ale daliśmy sobie czas do sierpnia..Tak, ale tak trudno po prostu wyluzować.
Tak samo jak trudno się w ciąży nie martwić, czy wszystko OK...
Ja wcześniej za bardzo chciałam. Myślami w ciąży byłam już kilka razy tak sobie wkrecalam i szukałam objawów. Po przytulankach leżałam pół godziny. Nastawiałam budzik na mierzenie temperatury i na suple żeby nie zapomnieć.Tak, ale tak trudno po prostu wyluzować.
Tak samo jak trudno się w ciąży nie martwić, czy wszystko OK...
Mam to samo... Macam cycki jak psychopatka jakaś a jak coś zaboli to panika, jak nie boli to też panika. Oczywiście kciuki będą trzymane. Ja wizytuje 8.06Haha. Ja to samo! Dziś ugotowałam jajka na twardo tak za mną chodziły, że nie wyobrażałam sobie bez nich sniadania!
Ze zmian upodobań żywieniowych to wcześniej jadłam lody czekoladowe, karmelowe i waniliowe a teraz tylko sorbety wchodzą w grę.
Dziś byłam z Moim na spacerze na Gdyńskim bulwarze i tak w podbrzuszu mnie ciągnelo i rwalo, że bałam się najgorszego. Usiadlam na ławce z bólu a mój facet od razu zrobił się blady na twarzy ze strachu. Zaraz musiałam wracać do toalety i sprawdzić czy wszystko jest ok. Na szczęście nie krwawię.
Czy wy też tak macie że dotykacie swoich piersi i sprawdzacie czy dalej tak mocno bolą, żeby upewnić się że wszystko jest ok czy ja jestem jakas nienormalna? Tak się boję, że coś złego się stanie że już normalnie chyba oszaleje.
Miałam mieć wizytę u gina 14.06 ale zwolnilo się na 09.06 i rzuciłam się na zarezerwowanie terminu. Trzymajcie kciuki.
Ja we wszystkie trzy ciąże zaszłam w pierwszych cyklach starańDziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w ChorwacjiA już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()
Dziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w Chorwacji [emoji2370] A już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()
W pierwszą i drugą za pierwszym razem.
W obecną trzecią ciążę za trzecim/czwartym.
W pierwszym i drugim cyklu miałam infekcje, całe starania karmiłam piersią i miałam długie cykle, więc szybko poszło, nie narzekam [emoji846]
My 4 msc , w styczniu biochemiczna i 3 miesiące później się udało , w tym cyklu odpuściłam , przestałam o tym myśleć , chociaż testy owulacyjne robiłam .. nie nastawiałam się bo mój M był tylko jeden weekend w domu , w zasadzie w ten weekend kiedy miała pik . Nie nastawiałam się absolutnie - traktowałam ten cykl jako stracony i się zdziwiłamDziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w ChorwacjiA już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()