Carry88
Moderator
Hahhaha czyli mamy podobne smakia najlepsze jest to ze nigdy tych kanapek z dżemem nie jadłam
![]()
A ja odwrotnie odrzuca mnie od moich ukochanych owsianek, naleśników, placuszków. Jajka i twaróg bym zarla
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hahhaha czyli mamy podobne smakia najlepsze jest to ze nigdy tych kanapek z dżemem nie jadłam
![]()
Hahhaah konkretna zmianaA ja odwrotnie odrzuca mnie od moich ukochanych owsianek, naleśników, placuszków. Jajka i twaróg bym zarla![]()
Haha. Ja to samo! Dziś ugotowałam jajka na twardo tak za mną chodziły, że nie wyobrażałam sobie bez nich sniadania!A ja odwrotnie odrzuca mnie od moich ukochanych owsianek, naleśników, placuszków. Jajka i twaróg bym zarla [emoji1787][emoji2356]
To samo mam z lodami, wcześniej takie smaki jak ty, a teraz sorbety.Haha. Ja to samo! Dziś ugotowałam jajka na twardo tak za mną chodziły, że nie wyobrażałam sobie bez nich sniadania!
Ze zmian upodobań żywieniowych to wcześniej jadłam lody czekoladowe, karmelowe i waniliowe a teraz tylko sorbety wchodzą w grę.
Dziś byłam z Moim na spacerze na Gdyńskim bulwarze i tak w podbrzuszu mnie ciągnelo i rwalo, że bałam się najgorszego. Usiadlam na ławce z bólu a mój facet od razu zrobił się blady na twarzy ze strachu. Zaraz musiałam wracać do toalety i sprawdzić czy wszystko jest ok. Na szczęście nie krwawię.
Czy wy też tak macie że dotykacie swoich piersi i sprawdzacie czy dalej tak mocno bolą, żeby upewnić się że wszystko jest ok czy ja jestem jakas nienormalna? Tak się boję, że coś złego się stanie że już normalnie chyba oszaleje.
Miałam mieć wizytę u gina 14.06 ale zwolnilo się na 09.06 i rzuciłam się na zarezerwowanie terminu. Trzymajcie kciuki.
Dziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w ChorwacjiA już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()
My staraliśmy się od stycznia, w marcu biochemiczna, a wychodzi ze pod koniec kwietnia zaszłam w ciążeDziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w ChorwacjiA już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()
To i tak szybciutkoJa przy pierwszym i drugim dziecku zaszłam w ciążę od strzału za pierwszym razem. Teraz staraliśmy się o trzecie, gdy się nie udało za 1, 2, 3 razem to już niemalże u psychiatry wylądowałam. Potem zaczęłam właśnie organizować wczasy do Grecji, zarejestrowałam się na szczepienie na covid i dzień przed szczepieniem test i proszę 2 kreski![]()
My się nie zabezpieczalismy kilka lat i z podejściem co będzie to będzie nam się nie udało. Pozniej były 3 cykle starań z mierzeniem temperatury, obserwacja śluzu, testami owulacyjnymi, suplementami i seksem z zegarkiem w ręku i nic. Dopiero w czwartym cyklu jak odpuściłam pomiary i nadmierne myślenie to się udało. Co najśmieszniejsze jak liczyłam dni wstecz i możliwa owulację to zaszliśmy w ciążę po szybkim i spontanicznym seksie nad jeziorem. Chyba czasem warto wyluzować.Dziewczyny, a z ciekawości długo się starałyscie jeśli można zapytać? Bo się zastanawiam, mam dużo znajomych gdzie udawało się za pierwszym razem, nam mimo, że potencjalnie oboje zdrowi zeszło 10 miesięcy. Po 6 miesiącach była biochemiczna (beta=13 i dwa dni później okres) i trzy miesiące później ciąża prawdziwa. Nie chodzilam na monitoring ani nie brałam leków, pomogło dopiero ustabilizowanie sytuacji w pracy i szukanie wakacji na sierpien w Chorwacji [emoji2370] A już się nastawiałam ze i tak nic z tego nie będzie, jak tyle razy nic (oczywiście co miesiąc robiłam testy) i dopiero jak uznalam ze i tak się nie uda i będę musiała pewnie pójść po
Pomoc do kliniki, zaczelam planować wyjazd to zaszłam w ciąże![]()