miejmy nadzieje, ze wszystko pójdzie jak powinno i nie będziemy musieli się każdemu tłumaczyć w razie coś się stanie...Czuje się jak głupek... jakbym sama nie mogła wszystkim w odpowiednim czasie powiedzieć z narzeczonym... teściowie się wygadali (nie są lepsi od mojej mamy) babci a babcia cioci i dzwonią z gratulacjami a my nie wiemy o co chodzi...![]()