• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczniowe mamy 2026

Czy Wy tez macie jakieś irracjonalne podejscie do prenatalnych jak ja?
Mam coś takiego, że czuje, ze bedzie dobrze i mimo jakiegoś małego % stresu to i tak ciągle mam dobre przeczucia, zupełnie jak za pierwszym razem… nawet jak przyszedł nam list miesiac po porodzie z podejrzeniem o mukowiscydozę to mimo godzinnego załamania od razu przyszedł głos rozsądku, ze to na 100% nie jest to, że albo pomyłka albo jest nosicielem i oczywiście okazało się, że i ja i Synek mamy ten sam gen, jedn i jestesmy nosicielami, a Mąż czysty. 🤍
Ja się mniej stresuję, odkąd lekarz w 11+5tc powiedział, że wszystko idealnie wygląda. Jutro mam pierwsze prenatalne i weekend powiemy rodzinie ;)
 
reklama
Co do objawów, to baby brain mnie na razie nie dopadł (przyjemniej według mnie 🤣)

W nocy wstaje sikać nawet dwa razy, ale ja bardzo dużo pije od zawsze. No i pojawił się mały brzuszek, który już jest chyba TYM brzuszkiem, a nie wzdęciami XD

Jutro mam pobranie krwi do PAPPy, USG prenatalne (albo planetarne jak to mówi małżonek) mam 8.7. Ale jak dobrze pójdzie, to już w tym tygodniu będziemy mieć wyniki NIPT, na które czekam mocno 🙏
 
Co do objawów, to baby brain mnie na razie nie dopadł (przyjemniej według mnie 🤣)

W nocy wstaje sikać nawet dwa razy, ale ja bardzo dużo pije od zawsze. No i pojawił się mały brzuszek, który już jest chyba TYM brzuszkiem, a nie wzdęciami XD

Jutro mam pobranie krwi do PAPPy, USG prenatalne (albo planetarne jak to mówi małżonek) mam 8.7. Ale jak dobrze pójdzie, to już w tym tygodniu będziemy mieć wyniki NIPT, na które czekam mocno 🙏
Jaki NIPT robiłaś?
Zazdro wszystkim które mają już wyniki i mogą w końcu odetchnąć z ulgą 😜
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry