
walczyłam z suwaczkiem i NIC...wrrrr


hmm.... również witam NOWE styczniówki 2010:-)



muszę wam powiedzieć ze w moim miasteczku to będzie wysyp dzieciątek, bo dużo bardzo dużo znajomych i gdzieś tam znajomi znajomych mają właśnie termin na styczeń 2010....
a ja z moim T. dziś jedziemy na weekend do teściów....z informacją, ze beda dziadkami


mam troszke stresik....ale....jakos to bedzie....
cały czas myślę o moim L4....gin na 1 wizycie powiedziała ze 8 godz przed komputerem to żle..."i co robimy?"...a ja zielona

....i powiedziałam ze jeszcze troszkę poczekamy bo w parcy tez nic nie wiedzą.....
kolejna wizyta 22 czerwca z badaniami.....:-)
aaa i musze wam powiedzieć... ze tak mi było dobrze cały czas a od 4 dni mdłosci....bleee to jest okropne!!!
;-).M