Gratulacje !! Chłopak czy dziewczynka ??A ja mam termin na 26 stycznia![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Gratulacje !! Chłopak czy dziewczynka ??A ja mam termin na 26 stycznia![]()
Ja mam już jednego brzdąca, ale też jak pomyślę o takiej kruszynce to od razu mi tęskno do czasów kiedy Julka była taka maleńka, mimo że to było wbrew pozorom tak niedawno :-)oj tak.. jak pomyśle o takim małym człowieku, którego będę nosić, tulić, karmić, zabawiać.. to tyle ciepłych uczuć jest we mnie...
Ja z kolei przy pierwszym dziecku miałam prawie do samego końca wątpliwości czy dam sobie radę, ale jak przyszło oczekiwanie na poród, bo zbliżał się termin to siedziałam jak na szpilkach, po 1000 razy dziennie układałam ciuszki w szafie, nie mogłam się na nie napatrzyć, a w wózku który już czekał najchętniej woziłabym chociażby misieOj, tak ja czuję się dokładnie tak samo jak Ty tym bardziej , że będzie to mój pierwszy długo wyczekiwany dzidziuś![]()




Beti tej książki są 2 tomy: " Zapomniany język psów" oraz "Zapomniany język psów w praktyce". ja osobiście preferuję tą pierwszą, ale generalnie obydwie są rewelacyjne. Sama prowadzę hodowlę dość trudnej i upartej rasy - siberian husky i mimo że mam dość duże doświadczenie w szkoleniu psów, bo zajmuję się tym od 7 lat, zaczynałam pracę w szkółce z psami w wieku 13 lat ;-), to często wracam do tej lektury, naprawdę warto ją kupić. Kobieta z najbardziej nieznośnych psów potrafił zrobić potulne baranki.Blackwizardzaraz poszukam tej ksiazkina allegro bo ja bede musala opanowac dwa psiaki po przeprowadzce z domu do mieszkanka a to moze nie byc takie proste.
Blackwizardjuz sobie zmaówiłam na allegro;-) mam nadzieje ze dzieki tej książce uda mi sie opanować 2 moje ukochane stworzonka![]()

To musi byc cudowne uczucie. Ja już napełniam się szcęściem jak tylko mały mnie kopnie. A co dopiero będzie potem jak będę mogła go do siebie przytulic.. Chyba nie do opisaniaJa z kolei przy pierwszym dziecku miałam prawie do samego końca wątpliwości czy dam sobie radę, ale jak przyszło oczekiwanie na poród, bo zbliżał się termin to siedziałam jak na szpilkach, po 1000 razy dziennie układałam ciuszki w szafie, nie mogłam się na nie napatrzyć, a w wózku który już czekał najchętniej woziłabym chociażby misie![]()



To musi byc cudowne uczucie. Ja już napełniam się szcęściem jak tylko mały mnie kopnie. A co dopiero będzie potem jak będę mogła go do siebie przytulic.. Chyba nie do opisania![]()

Witam i ja... Walczymy dalej z przeziębieniem, młoda troszkę lepiej. Mam nadzieję, że jakoś nam sie uda. Póki co maszeruje dumnie do przedszkola, bo nawet z nosa jej nie cieknie tylko mówi "gardłowo"...

Co gotujecie na obiad?