My mamy pomysl na imie dla dziewczynki Antosia, ale dla chlopca poki co nic..mojemu mężowi imie dla corci sie spodobalo.Dziewczyny u Was też odmienne zdanie z mężami co do imion? Żadna z propozycji nie podoba się mężowi![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
My mamy pomysl na imie dla dziewczynki Antosia, ale dla chlopca poki co nic..mojemu mężowi imie dla corci sie spodobalo.Dziewczyny u Was też odmienne zdanie z mężami co do imion? Żadna z propozycji nie podoba się mężowi![]()
U mnie to samo. Ja w pierwszej ciąży byłam jednak młodsza o te 5 lat i nie miałam złych myśli, byłam pozytywnie nastawiona. A teraz mam czarne scenariusze w głowie, bardzo się boję i jestem przerażona. Byle do czwartkowej wizyty. Dziewczyny czy chodzicie prywatnie? Ja idę oczywiście prywatnie ale pytam z ciekawości![]()
Dziewczyny u Was też odmienne zdanie z mężami co do imion? Żadna z propozycji nie podoba się mężowi![]()
Nadia piękne imię - mam Chrześnicę o tym imieniuDzień dobry mamusiedla coreczki wstępnie Nina lub Nadia a dla synka Wojtuś i to jedyne imię dla chlopca ktore podoba się nam na tą chwilę, czy którejś z Was pogorszyła sie w ostatnim czasie cera? Moja buzia od kilku dni jest tak sucha ze pęka na dekolcie jak nigdy pojawily sie krostki i syfki
, mozecie polecic jakis dobry nawilzajacy krem do twarzy?
My nie rozmawiamy jeszcze o imionach. Ale śmiałam się ostatnio do M, ze musimy trzy zestawy wynyslic, bo nie,wiadomo jaka będzie konfiguracjaDziewczyny u Was też odmienne zdanie z mężami co do imion? Żadna z propozycji nie podoba się mężowi![]()
Ja też uważam że jeszcze za wcześnie, ale myślę o tym...My nie rozmawiamy jeszcze o imionach. Ale śmiałam się ostatnio do M, ze musimy trzy zestawy wynyslic, bo nie,wiadomo jaka będzie konfiguracjami sie duzo podoba, ale zadne jakos nie przemawia na 100.
Wgl mnie teraz żadne skupianie się na wózkach, wspólne kupowanie rzeczy dla dziecka itp to nie jest dobry pomysł. Ewidentnie córka póki co źle sobie radzi z tą sytuacja. Wydaje mi się że teraz trzeba jak najmniej poruszać temat ciąży, przynajmniej nie bardziej niż to konieczne. A za to skupić się na jej potrzebach, spędzać z nią czas, rozmawiać ale może jeszcze nie koniecznie o dziecku. Żeby czuła się ważna i że może z mamą porozmawiać też i tym co jej dotyczy a nie tylko o ciąży. Ja nie twierdzę że jest zaniedbywana broń boże. Po prostu wiem jak kolejne dziecko może zdominować tematy do rozmowy, powody do zakupów itd w domu a dla 11 letniego dziecka to może być za dużo na raz i może czuć że jej "pozycja" jest zagrożona. Nie powinna teraz odczuwać ze wszystko w domu kręci się wokół dziecka bo zacznie się zamykac w sobie.Ja dzisiaj jestem jak zombie. Zle spalam, budzilam sie co chwile i nie moglam zasnac. 2 gardle mnie drapalo..
Wczoraj moja 11 latka przeszla samą siebie. A zaczelo sie od tego ze pojechala ze mna do galerii i kupiłam sobie kilka ubran ciazowych w hm. Obrazona, zfochowana i tak do wieczora.. ryczalam wczoraj, ze sie uspokoic nie moglam. Mam z nia duze problemy, jest zazdrosna o to ze jestem w ciazy. Buntuje sie. Nie wiem jak podejsc do tego tematu..
Moze macie jakis pomysl..?
Ona jest moją córcią ukochaną i zawsze jest przy mnie. Spedzamy razem bardzo duzo czasu. Staram sie unikać tematu, ale ona sama co chwilę mowi, ze ona sie nam znudzila pewnie dlatego chcemy "nowe" dziecko. Jesli sama sobie z tym nie poradzę, skorzystam moze z pomocy psychologa. Boje sie tez troche, ze jest rozpieszczona i ja nie chce jej " slodzic" byle tylko byla zadowolona.. meczy mnie t sytuacja. Chcialabym cieszyc sie swoim stanem a poki co nie moge...Wgl mnie teraz żadne skupianie się na wózkach, wspólne kupowanie rzeczy dla dziecka itp to nie jest dobry pomysł. Ewidentnie córka póki co źle sobie radzi z tą sytuacja. Wydaje mi się że teraz trzeba jak najmniej poruszać temat ciąży, przynajmniej nie bardziej niż to konieczne. A za to skupić się na jej potrzebach, spędzać z nią czas, rozmawiać ale może jeszcze nie koniecznie o dziecku. Żeby czuła się ważna i że może z mamą porozmawiać też i tym co jej dotyczy a nie tylko o ciąży. Ja nie twierdzę że jest zaniedbywana broń boże. Po prostu wiem jak kolejne dziecko może zdominować tematy do rozmowy, powody do zakupów itd w domu a dla 11 letniego dziecka to może być za dużo na raz i może czuć że jej "pozycja" jest zagrożona. Nie powinna teraz odczuwać ze wszystko w domu kręci się wokół dziecka bo zacznie się zamykac w sobie.
Mam nadzieję że wszystko się ułoży dobrze![]()