Justynanana
Fanka BB :)
U mnie trochę inaczej, bo mąż codziennie po 12h coś grzebie. Dwóch dziadków do pracy zaciągnął nawetJa mam wszystko w pudłach, wyprane i poprasowane, meble też stoją w kartonach, ale ojciec jakoś nie umie się wziąć za remont, więc też w takim zawieszeniu jestem.
Prasowanie mnie jutro czeka i chce się w końcu spakować. Z resztą zobaczę co wyjdzie na jutrzejszej wizycie.