Dla Ciebie mój kochany Aniołku..
[*]
[*]
To już miesiąc jak Ciebie nie noszę pod serduszkiem.
Czy mi lżej bo już tyle czasu upłynelo bym mogła zrozumieć?
Tęsknota jest ogromna, niezrozumienie, brak jasności że tak miało być.
Czasem godzę się z tą myślą - czasem się buntuje.
Nie umiem inaczej.
Kochany Aniołku,kochany synku opiekuj się SWOIM rodzeńswtem w niebie- Twoim dwoma siostrzyczkami które również zabrano mi zbyt wcześnie.
Modlę się za Was, modli się za Was Wasz tata.
Kochamy Was..
Trudno cokolwiek napisać.
Ból, tęsknota, ból, tęsknota, ból, tęsknota.... ból, tęsknota...:-

-

-(