reklama

Synek bez przerwy wisi na cycu

Witam, nasz synek dzisiaj kończy 3 tydzień. Żona karmi go piersią i pokarmem z piersi butelką. Czasami synek je regularnie co jakieś 3 godziny, ale co raz cześciej wisi na cycku nawet 3 godziny. Je i zasypia na 10-15 minut przy piersi, potem znowu ssie. Jeżeli go odłożymy do łóżeczka robi awantury. Żona jest troche uwiązana, wiec szukamy sposobu. Jakieś pomysły?
 
reklama
Przejmuj małego po karmieniu- potrzebuje bliskości, więc czemu nie miałby jej dać tata ? :tak:
Nam z naszą "wiszącą na mnie" córeczką życie ratowała huśtawka- kołyska - z FP . Wtedy to było "Aquarium" , teraz są chyba inne modele. Ale polecam gorąco- tam jedynie dała się odłozyć bez protestów. Kołyska, wózek, łożeczko, nasze łożko- wszystkiego próbowaliśmy i wszystko było "be":no:.
Pociesz się, że dzieci , na szczęście, z tego wyrastają ;) .
 
A może skok rozwojowy i maluszek potrzebuje więcej pokarmu i bliskości. Też mieliśmy takie momenty, raz to nawet cały dzień i noc przesiedziałam w fotelu, z małą przy cycku. Wytchnienie miałam tylko przy kąpieli i dane mi było godzinę się zdrzemnąć. Na drugi dzień już było lepiej, a potem przeszło, widocznie tego czasem dziecko potrzebuje i trzeba przetrwać
 
Mój synek też mnie mocno wymęczy i mniej więcej na tym etapie (3 tygodnie) byłam już totalnie zdesperowana. I to mimo tego że to moje drugie dziecko, córkę karmiłam piersią do 18 miesiąca i niejeden skok rozwojowy z nią przeżyłam i mimo że córka też cycoholikiem była. Położna stwierdziła że niektórzy chłopcy tak mają:rofl2:. Mały był tak przyssany że siedział non-stop na piersi i jadł (miałam pokarm) a po kilku godzinach zaczynał wrzeszczeć bo brzuszek go bolał z przejedzenia,
Ja w końcu dałam smoczek (mimo że byłam przeciwniczką i z córką obyło) - i to było to. Byłam w stanie mieć choć chwilę oddechu. Mały był już nauczony ssać pierś więc nie przeszkodziło to w karmieniu, dalej jadł dużo i często ale przynajmniej robił już przerwy.

Czyli u nas to był bardzo silny odruch ssania.
 
Przecież on ma dopiero 3 tygodnie. Jest bardzo, bardzo malutki. Potrzebuje bliskości i czasu na uregulowanie dnia. Bez obaw ten etap wiszenia minie, będzie starszy to i ureguluje sobie dzień z karmieniem i te przerwy w jedzeniu będą coraz dłuższe.
Uzbrojcie się w cierpliwość i dajcie dziecku to czego teraz najbardziej potrzebuje - Waszej bliskości.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry