Dzagud
mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)
Śmiejcie się śmiejcie, ale ja dla siebie mam kilka bluzek i spódnic na krzyż bo nie mam gdzie schować. Nawet dziś ta przyjaciółka jak przyszła po aparat i pokazałam jej szafę plus to co w worach do prania i prasowania to wybuchnęła śmiechem i spytała co zrobię i że jak potrzeba to żebym dała swoje zimowe rzeczy do schowania u niej na strychu. Tylko że ja zimowe rzeczy trzymam u Babci a tu mam tylko to co na teraz. Chyba kurcze w pudła i pod stół wsadzę jak słowo daję.
albo jak masz balkon to na balon wystaw

no i do tego dokupiłam kaftaniki (żółty jest do kompletu, niebieski troszkę inny odcień, ale mi to nie przeszkadza:-) ) 