reklama

Szczepienia

Jesteśmy po sczepieniu . Wybrałam szczepionki sanepidowskie. Mały zniósł je bardzo dobrze. Płakał przy wkłuciach. Później dostal mleko i był spokojny do wieczora. Teraz śpi grzecznie. Nie miał gorączki. w sumie może marudził ze 30 min po 3h od wkłuć, ale przyłożenie altacetu pomogło:-) cieszę się, że to już za nami następne sczepiania 17.07:-)
 
reklama
Hania - to mój niezły sprinter w takim razie, bo już po 2minutach nie płakał. Ale to zaskoczenie w jego oczach przy pierwszym zastrzyku, ech aż się serce kroi, no i pierwszy płacz prawdziwymi łzami. Chyba ja to gorzej zniosłam niż on:-(
 
Ja tez z Lenka po szczypanku.TEŻ SZCZEPIE TYMI refundowanymi.U nas niestety Lenka strasznie mocno płakała i ciężko mi było ja uspokoic.
A w domku pod wieczór było jeszce więcej płaczu bo lewa nózka bardzo bolała i była obrzęknieta.W przychodni powiedzieli by robic okłady z chłodnej wody.Dała tez Lence syropek przeciwbólowy i dzis już jest ok ale znów mała gorączka sie pojawiła
 
u nas po szczepieniu zalecaja okład z sody oczyszczonej tj 1 łyzeczka sody na pół szkl. ciepłej wody i pozostawic do wyschniecia.
podobno lepiej sie szczepionka wchlania i nie robią sie odczyny ale nie mam porównania bo zawsze stosuje :-)
 
ja też po szczepieniu. Córcia była wyjątkowo dzielna. Po każdym zastrzyku zapłakała chwilkę. Szczepiłam 5w1 i rota. Mi pielęgniarka kazała miejsce po zastrzyku posmarować żelem altacet junior i pilnować temperaturę. pierwszy dzień była nieco rozdrażdniona i tak inaczej płakała, ale ją wyprzutulałam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry