Zależy co ma się na myśli mówiąc niczego nie brakuje, mnie niczego nie brakuje teraz mam kochającego męża mase pociech moich sióstr, nie chodzimy głodni, choć się nie przelewa, ale najważniejsze jest to, że mamy siebie.
Nie stawiam na pierwszym miejscu kariery myśle, że osoby myślące tylko o pieniądzach i karierze nie mający czasu na tworzenie ciepła rodzinnego nie są w pełni szczęśliwe, omija ich to co najlepsze, owszem pieniądze są potrzebne bo co czuje matka patrząca na głodne dzieci, ale nie aż tak ważne by zapominać o sobie wszystko naraz składa się na szczęście stabilność materialna też, ale nie jest najważniejsza, wyobraź sobie masz męża i się kochacie, ale nie macie gdzie mieszkać sen z powiek spędzają zmartwienia to nie jest szczęście, nie jest też szczęściem pęd za pieniędzmi im więcej się ma tym więcej chce, na stan spokoju ducha składa się posiadanie ukochanych osób szczególnie tego ukochanego, ale też wasz wspólny kąt do którego wracacie, który jest waszym azylem, wszystko się ze sobą wiąże.