Wiolcia_6
Grudniówka 2010 :)
Pierwsze słyszę, żeby coś się w szpitalu zostawiało. Ani ja ani żadna z dziewczyn, które wychodziły do domu nie zostawiały żadnych kaftaników ani innych rzeczy.
galazka mój Krzysio ważył przy porodzie 3250g więc jakiś malutki nie był. Kupcie takie pieluchy z jakimi dla was będzie wygodniej bo to wy będziecie dziecko przebierać.
galazka mój Krzysio ważył przy porodzie 3250g więc jakiś malutki nie był. Kupcie takie pieluchy z jakimi dla was będzie wygodniej bo to wy będziecie dziecko przebierać.
Mój Krzyś niestety strasznie ulewał
Pielęgniarki go dokarmiały i on potrafił wymiotować pół dnia więc go albo kładłam na ramieniu i lekko stukałam w plecki albo mąż nosił ;-)Co do kładzenia to albo na jeden boczek albo na plecki i główka w bok a po jedzeniu najlepiej na brzuszek i główka w bok (na wypadek ulewania żeby się nie zakrztusił). Dziewczyny z sali nie miały problemu z ulewaniem dzieci więc może i ty nie będziesz miała tego problemu. Co do kąpieli to pielęgniarki zawsze zabierały dzieciaczki zaraz po obchodzie (po 19) na kąpiel i przywoziły po ok 30 minutach. Żadnego kremu nie dostajesz ale masz chusteczki nawilżające zabrać ze sobą do szpitala razem z pampersami więc one powinny wystarczyć.
jeśli tak to ja jestem w czarnym lesie a przecież termin porodu mam kilka dni wcześniej