hey dziewczyny
dzis dopiero czytałam wątek od jakiś 3 tyg.
no moge potwierdzic ze zzo w szpitalu tak jakby brak - niby jest a go nie ma.
zwariowac mozna co lekarz to inna opinia - podają lek narkotyczny dozylnie działajacy p/bolowo dolargan, tyle sie dowiedziałam a od poloznych nic nie wyciagniesz ich odpowiedz na to jest taka zeby o tym rozmawiac ze swoim lekarzem ...
ale nie o tym chce napisac ...mam do was pytanie odnoscie skurczów przepowiadajacych czy tez typowych dla ciazy twardnien i napiec czy uczucia ciezkosci brzucha ( a raczej macicy)
w miałyscie takie napiunania macicy w ciazy od ktorego tygodnia, ile razy dziennie, czy brałysci leki ?
ja sie tak wystraszyłam ze zadzwoniłam do ginek po czym pojechałam na wzyte tego samego dnia ( strach pewnie spowodowany tym ze do tej pory całą ciaze nic mi nie dolegało w srode zaczynam 30 tc) a tu nagle jakies spiecia, ktore uniemo,żliwiaja poruszanie sie. szyjka ok, nic sie nie dzieje.
przepisał mi fenoterol po czym napiecia i tak nie przeszly postanowilam jechac do szpitala - polezalam 5 dni dostalam kroplowki z mg, w ciagu trych niecałych 5 dni badał mnie lekarz do ktorego chodze ( długosc szyjki i czy jest zamknieta 3 x, miałam ktg robione 2 razy wszystko pięknie - wiec po 3 dniach chcieli mnie odesłac do domu ...... jak stwierdzono za bardzo sie na tym wszystkim koncentruje, skupiam, jestem wrazliwa i juz .
no jasne ze jestem wrazliwa jesli pierwsz ciaze straciłam a w ciazy tak zaawansowanej nigdy nie byłam i nie wiem co traktowac jako normalne a co nie.
wiec teraz to juz zeby nie obciazac szyjki przez napiecia leze praktycznie cały czas -choc i tak odczuwam spinania jak leze co jakis czas.
jejku dziewczyny czy któras z was miała takie spinania i jak reagowałyscie na nie, lezałyscie czy normalnie w miare mozliwosci funkcjonowałyscie.