Ja mam odmienne zdanie na temat pani Markuszewskiej w 25 tygodniu nie czułam ruchów maleństwa,więc wraz z mężem pojechaliśmy na Promienistą bez wcześniejszego umawiania się na wizytę...Dyżur miała właśnie pani dr. Markuszewska,która mogła nas nie przyjąć,mimo braku czasu wcisnęła nas i zrobiła mi USG,po czym przepisała mi bez niczego receptę na niezbędne leki. W trakcie wykonywania badania pokazywała mężowi dokładnie gdzie co jest. Ja odniosłam bardzo pozytywne wrażenie. Co prawda jest to tylko moje wrażenie i każdy ma prawo do własnego zdania.
Jeżeli chodzi o lekarza przed którym można przestrzec innych jest MAREK DANIEL!!! To zwykły wyłudzacz pieniędzy...Byłam u niego na 5 wizytach,każda co 2 tygodnie i każda 100 złotych. Na każdą wizytę zażądał świeżych wyników badań,co raz to nowszych i kosztowniejszych,bo o skierowaniu można było pomarzyć. Ciągle wymyślał coraz to nowsze lekarstwa na które wydałam fortunę,myśląc,że biorę je dla dobra dziecka,gdyż nie wszystko jest ok,a jak się później okazało Daniel przepisywał leki by "uspokoić" przyszłe matki...W końcu wypisał mi przekaz na USG do kliniki Św.Rodziny poszłam tam ze "Skierowaniem",które okazało się płatne.NA ostatniej mojej wizycie,która przelała czarę goryczy podczas badania,zobaczyłam,że wyciąga rękawiczki i wziernik <metalowy> z szafy,a po badaniu szybko zniknął za parawanem,kiedy ubrałam się zobaczyłam jak rozwiesza rękawiczki,które są przecież jednorazowe rozwiesza na mini sznurku,a wziernik wkłada pod wodę i myje go...Możecie wyobrazić sobie moje oburzenie gdy to zobaczyłam...Przez takie zaniedbanie można zarazić się nie świadomie HIV-em albo i Aids,oraz różnymi innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. ;/