Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja rodziłam 2 tyg temu na Lutyckiej i szczerze polecam. Spedziłam w szpitalu tydzien w ciaży gdzie mimo tego, że byłam pewnie upierdliwą pacjentką (co noc gorączkowałam i musiałam wzywac pielęgniarki) otoczono mnie troską i sympatią. Przy porodzie była ze mną rewelacyjna położna i fantastyczny lekarz. poród miałam wywoływany, trwał 7 godzin. Zdaje sie zresztą , że tam nie pozwalają kobiecie się męczyc dużo dlużej. Po prostu jak kobieta nie daje rady to robią cesarkę. Po porodzie też spędziłam w szpitalu jeszcze ponad tydzien ponieważ moja córcia miała silną żółtaczkę. I na szczęście że byłyśmy własnie na Lutyckiej bo byłam z nią w szpitalu przez cały ten czas. Nie odesłano mnie do domu mimo iż nie wymagałam już hospitalizacji. Większość osob z jakimi przyszło mi mieć tam styczność a przez ponad 2 tygodnie był to chyba cały możliwy personel, to naprawde życzliwi i mili ludzie. Oczywiście są wyjątki jak wszędzie ale gdybym mogła cofnąć czas na pewno nie zamieniłabym tego szpitala na żaden inny. Może nie jest luksusowo, jedzenie niezbyt smaczne ale wszystko czego potrzebowałam ja i moje dziecko było pod ręką także uśmiechnięty i fachowy personel zarówno oddziału położniczego jak i noworodkowego.

Popieram dr Siodę, bardzo dobrze, że każe karmić piersią!!Z niemiłych rzeczy to zdziwił mnie ordynator oddziału noworodkowego który jest maniakiem karmienia piersią i wszyscy pediatrzy wręcz ukrywaja przed nim fakt że jakiemus dziecku "przepisują" butelkę.
Pozdrawiam serdecznie.