Tak mi ciężko tu samej... mój mąż musiał wyjechać do pracy do Holandi.. niby narazie na 2 miesiące..a potem czas pokażę czy wróci czy my tam pojedziemy..ale tak ciężko jest samej... całe szczęście że jest zuzia ...dobrze że ona nie rozumie ma dopiero 20 miesięcy.. ehh ciężko idzie się spać samej, wstać rano:-
-( ... gdy nie ma obok drugiej osoby..mam nadzieje że to szybko zleci..nie lubie rozłąk !!!a wy jak jesteście w podobnych sytuacjach ? jak dajecie rade ?
..w ciagu dnia jakos dawalam rade,gorzej bylo wieczorem..jak dzieci poszly spac,a ja sama..ta cisza mnie dobijala..a rozlak to chyba nikt z nas nie lubi..ale niestety takie zycie..nie doluj sie,bedzie dobrze...;-)