reklama

Test ciążowy

To że ktoś nie chce opisywać detali nie upoważnia cię do wyprowadzenia konkluzji że ktoś kłamie i mówi bzdury.
Otóż można stwierdzić czy jest to ciąża biochemiczna przy badaniu USG dopochwowym. Ot, może się czegoś nauczysz.
Do szpitala można jechać blisko terminu miesiączki jeżeli podejrzewamy ciążę pozamaciczną przy objawach takich jak gorączka zimne poty bóle krzyża itd. To się nazywa zapobieganie np. Zapobieganie ewentualnemu pęknięciu jajowodu.
Mam nadzieję że rozumiesz, że pochopne ocenianie i bezpodstawne oskarżenie do niczego nie prowadzi... Jeśli czegoś nie rozumiesz i chciałabyś więcej informacji wystarczy poprosić, nie trzeba być złośliwym ani pretensjonalnym bo takie podejście na prawdę nie zachęca do kontynuowania dyskusji.
To może Ty się czegoś nauczysz, że przy tak wczesnej ciąży nie jest możliwe stwierdzenie czy to ciąża biochemiczna, prawidłowa czy pozamaciczna. Otóż dlatego,że na USG nie widać kompletnie nic! Więc nie pisz bzdur koleiny raz bo kogoś możesz wprowadzić w błąd. Objawy, które opisujesz nie są wyznacznikiem. Oczywiście, że najlepiej iść do lekarza ale on żadnej diagnozy na tym etapie nie postawi. Zapewne będzie kazał zrobić kolejny raz betę i progesteron i przyjść za tydzień lub dwa na kontrolę jeżeli nic się nie będzie działo w między czasie. Jeżeli lekarz na podstawie jednej bety i badania USG ( na którym nie ma najmniejszej szansy aby coś zobaczyć) stwierdza,że to ciąża biochemiczna to dla mnie to konował. I na tym zakończę dyskusję.
 
reklama
W jaki sposób na USG w okolicach terminu miesiączki widać biochem? Gdyby to było takie proste, nie musiałybyśmy robić przyrostów. Jedno USG i wiadomo.
Odpowiem pytaniem, twierdzisz że na USG dwa dni przed miesiączką nie można stwierdzić gdzie jest pęcherzyk, jak jest umiejscowiony i czy można się spodziewać że z tego coś będzie czy nie?
Serio???
 
To może Ty się czegoś nauczysz, że przy tak wczesnej ciąży nie jest możliwe stwierdzenie czy to ciąża biochemiczna, prawidłowa czy pozamaciczna. Otóż dlatego,że na USG nie widać kompletnie nic! Więc nie pisz bzdur koleiny raz bo kogoś możesz wprowadzić w błąd. Objawy, które opisujesz nie są wyznacznikiem. Oczywiście, że najlepiej iść do lekarza ale on żadnej diagnozy na tym etapie nie postawi. Zapewne będzie kazał zrobić kolejny raz betę i progesteron i przyjść za tydzień lub dwa na kontrolę jeżeli nic się nie będzie działo w między czasie. Jeżeli lekarz na podstawie jednej bety i badania USG ( na którym nie ma najmniejszej szansy aby coś zobaczyć) stwierdza,że to ciąża biochemiczna to dla mnie to konował. U na tym zakończę dyskusję.
Zaskakujące skąd taka pewność siebie...może wrzucę swoje USG z opisami i zobaczymy czy dalej będziesz się wymądrzac?
Można wystawić hipotezy wg ich prawdopodobieństwa. W żadnym momencie nie mówiłam że przyrost nie był badany także pienisz się o nic...
I jeszcze człowieka którego nawet nie znasz nazywasz konowałem...

"Im mniejsza wiedza tym większe ego"...
 
Odpowiem pytaniem, twierdzisz że na USG dwa dni przed miesiączką nie można stwierdzić gdzie jest pęcherzyk, jak jest umiejscowiony i czy można się spodziewać że z tego coś będzie czy nie?
Serio???
powiedz to wszystkim tym, które poszły na USG za wczesnie i nic nie było widać. Albo tym, które poszły za wcześnie i nie było serduszka. Ile ta beta u Ciebie miała? 100? 200? To niby na jakiej podstawie Ci powiedzieli czy coś z tego będzie czy nie? Zobaczyli pęcherzyk? Marne szanse. A nawet jeśli to sama obecność pecherzyka też nic nie powie w tym momencie poza tym, że jest. Nie zobaczyli pęcherzyka? Też normalne. Jedyne wskazówki co do biochemu to pozytywna beta i krwawienie za niedługo, to wtedy faktycznie mogli Ci tak powiedzieć

poza tym żaden lekarz nie powie Ci czy można się czegoś spodzjewać czy nie, bo teraz może być ok, a za tydzień może być poronienie.

Edit. Czy to jest naprawdę taką ujmą dla Ciebie napisać wprost "zbadałam przyrost, był za mały, endonetrium było za cienkie, stwierdzili, że nie ma szans" zamiast zostawiać tu wszystkich z tekstem, że w okolicach miesiączki widać pęcherzyk?
 
Zaskakujące skąd taka pewność siebie...może wrzucę swoje USG z opisami i zobaczymy czy dalej będziesz się wymądrzac?
Można wystawić hipotezy wg ich prawdopodobieństwa. W żadnym momencie nie mówiłam że przyrost nie był badany także pienisz się o nic...
I jeszcze człowieka którego nawet nie znasz nazywasz konowałem...

"Im mniejsza wiedza tym większe ego"...
Z chęcią zobaczę to USG. I jaka ta beta była u Ciebie? Mam trochę wiedzy w tym temacie, więc to nie jest żadne większe ego. Napisz konkretnie co było na USG, jaka była beta i wtedy nie będzie niedomówień. . W czwartek robiłaś test na którym niby coś widać a w piątek już wiesz,że to biochemiczna bo robiłaś betę i to jeszcze z przyrostem. Teraz jak dla mnie dalej nie trzyma się to kupy
 
powiedz to wszystkim tym, które poszły na USG za wczesnie i nic nie było widać. Albo tym, które poszły za wcześnie i nie było serduszka. Ile ta beta u Ciebie miała? 100? 200? To niby na jakiej podstawie Ci powiedzieli czy coś z tego będzie czy nie? Zobaczyli pęcherzyk? Marne szanse. A nawet jeśli to sama obecność pecherzyka też nic nie powie w tym momencie poza tym, że jest. Nie zobaczyli pęcherzyka? Też normalne. Jedyne wskazówki co do biochemu to pozytywna beta i krwawienie za niedługo, to wtedy faktycznie mogli Ci tak powiedzieć

poza tym żaden lekarz nie powie Ci czy można się czegoś spodzjewać czy nie, bo teraz może być ok, a za tydzień może być poronienie.

Edit. Czy to jest naprawdę taką ujmą dla Ciebie napisać wprost "zbadałam przyrost, był za mały, endonetrium było za cienkie, stwierdzili, że nie ma szans" zamiast zostawiać tu wszystkich z tekstem, że w okolicach miesiączki widać pęcherzyk?
Zaczęło się krwawienie. Chciałam zrobić wszystko co w mojej mocy aby zadbać o ewentualną ciążę.
Nie pisałam szczegółów ponieważ jest to bardzo przykry temat bo staramy się o dziecko od dwóch lat i przeżyłam jedno poronienie. I koniec tematu. Nie będę się przekrzykiwać ze złośliwymi babami które czepiają się wszystkich tylko po to żeby móc wywołać sprzeczkę.
 
Zaczęło się krwawienie. Chciałam zrobić wszystko co w mojej mocy aby zadbać o ewentualną ciążę.
Nie pisałam szczegółów ponieważ jest to bardzo przykry temat bo staramy się o dziecko od dwóch lat i przeżyłam jedno poronienie. I koniec tematu. Nie będę się przekrzykiwać ze złośliwymi babami które czepiają się wszystkich tylko po to żeby móc wywołać sprzeczkę.
To po co ten post w ogóle? Ciężko po prostu uwierzyć w to co piszesz.
 
Zaczęło się krwawienie. Chciałam zrobić wszystko co w mojej mocy aby zadbać o ewentualną ciążę.
Nie pisałam szczegółów ponieważ jest to bardzo przykry temat bo staramy się o dziecko od dwóch lat i przeżyłam jedno poronienie. I koniec tematu. Nie będę się przekrzykiwać ze złośliwymi babami które czepiają się wszystkich tylko po to żeby móc wywołać sprzeczkę.
Nikt Ci tutaj nie pisze złośliwie 🤷‍♀️
po prostu po samym USG tak wczesnie nie da sie stwierdzic biochemu i gdyby nie to krwawienie, to pewnie każda jedna tutaj radziłaby Ci poczekać i sprawdzać betę, a nie od razu zakladać najgorsze właśnie dlatego, że każda z nas tutaj zrobi wszystko, żeby o ewentualną chcianą ciążę zadbać.
 
reklama
Zaczęło się krwawienie. Chciałam zrobić wszystko co w mojej mocy aby zadbać o ewentualną ciążę.
Nie pisałam szczegółów ponieważ jest to bardzo przykry temat bo staramy się o dziecko od dwóch lat i przeżyłam jedno poronienie. I koniec tematu. Nie będę się przekrzykiwać ze złośliwymi babami które czepiają się wszystkich tylko po to żeby móc wywołać sprzeczkę.

Żeby zobaczyć coś na USG bet musi być min. 1000 a najlepiej to z 1500 zwykle jest to z tydzień po spodziewanej miesiączce. Rozumiem rozczarowanie okresem, ale po co kłamać i wmawiać sobie coś co nie miało miejsca?
Żaden sensowny lekarz nie potwierdzi ciąży na podstawie niewidocznej kreski na teście i okresu w terminie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry