powiedz to wszystkim tym, które poszły na USG za wczesnie i nic nie było widać. Albo tym, które poszły za wcześnie i nie było serduszka. Ile ta beta u Ciebie miała? 100? 200? To niby na jakiej podstawie Ci powiedzieli czy coś z tego będzie czy nie? Zobaczyli pęcherzyk? Marne szanse. A nawet jeśli to sama obecność pecherzyka też nic nie powie w tym momencie poza tym, że jest. Nie zobaczyli pęcherzyka? Też normalne. Jedyne wskazówki co do biochemu to pozytywna beta i krwawienie za niedługo, to wtedy faktycznie mogli Ci tak powiedzieć
poza tym żaden lekarz nie powie Ci czy można się czegoś spodzjewać czy nie, bo teraz może być ok, a za tydzień może być poronienie.
Edit. Czy to jest naprawdę taką ujmą dla Ciebie napisać wprost "zbadałam przyrost, był za mały, endonetrium było za cienkie, stwierdzili, że nie ma szans" zamiast zostawiać tu wszystkich z tekstem, że w okolicach miesiączki widać pęcherzyk?