reklama

Toksoplazmoza

reklama
no właśnie z tym nacinaniem to po prost trzeba liczyc na rozsadną połozna, która dostosuje to do wytuacji...no bo pęknać dlatego że nie nacinaja to też niefajnie...moja połozna mówiła że kobiety które coś trenją i są takie bardziej umięśnione, "zwarte" mają większy problem i częściej są nacinane
 
haha, dziewczyny cudny wątek :-D
to ja tak... życzę sobie...
- żeby dzidziak zdrowy był, lub była bo może jednak marcelina(!?) :-D
- żeby mąż nie był wtedy w pracy tylko w domu przy mnie
- żeby poród był szybki i lekki :)
- żeby mnie nie pociachali no i szybko wypuścili nas do domku
:rofl2:
 
No to teraz ja :-)

Żebym urodziła kiedy ciąża będzie donoszona i żebym broń Boże nie musiała rodzić po terminie :no:
Żeby mąż był w domu jak się zacznie poród.
Żeby Bąbel był zdrowy.
Żebym zbyt długo się nie męczyła.
Żebym nie popękała, a nacięcie było małe.
Żebym szybko doszła do siebie.
I żebyśmy szybko wróciły do domu.

Mam nadzieję, że życzenia się spełnią :-)
 
No to teraz ja :-)
  • żeby dziecko było zdorwie i pozostało dziewczynką :-p
    żebym miała lekki poród i żeby bóle było do wytrzymania, bo nie wiem czego się spodziewać
    żeby zaczeło się jak mąż będzie ze mną w domu
    żeby mnie nie nacinali o ile to możliwe:-(
    aha no i chciałabym wyjść do domu jak najszybciej
    no i może jeszcze szybkiego powrotu do zdrowia po porodzie, a co tam :-)
 
A to ja tez sobie zazyczę :-)

- po pierwsze i najwazniejsze aby Bebik zdrowy był
- po drugie byłoby extra jakby Bebik jednak okazał sie dziewczynką:-D
- żebym nie zaczeła rodzic bedąc na drugim końcu miasta, tysiąc km od szpitala :no:
- co by moj N. wspaniały wytrzymal ze mną na sali porodowej
- i żebym mogła szybko zacząc chodzić po porodzie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry