Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Tak bardzo żałowałam, że nie mogę być na spotkaniu (mała ma katar). Teraz mocno się zastanowie czy warto iść na kolejne organizowene w Katowicach spotkanie...
Człowiek Moniuś uczy się na błędach. Na drugi raz popytam o wszystko i dopiero powiem czy idę czy nie. Tym bardziej, że mała sama wiesz jest bardzo ruchliwa i jak dla mnie nei ma sensu mączyć jej i siebie trzymając ją na rękach (kolanach).
no to z opisu Ani nie załuję,że nie byłam
bo pewno bym coś powiedziała,moja tez nie wysiedziałabym cały czas na rączkach
następne same sobie zorganizujemy
Osobiście nie wyobrażam sobie trzymac moją raczkującą pchłę całe spotkanie na rękach. Dlatego tak jak Ania pisze, następnym razem najpierw zapoznam się z miejscem i możliwościami miejsca spotkania.
No dokładnie na drugi raz będę pytać o wszystko, a jak coś będzie nie tak wyjdę od razu, bo tylko się dziecko i ja zmęczyliśmy.
A tak poza tym liczę na spotkanie po świętach :-).
hej ja dopiero teraz
zle nie bylo... ale moj tez powiedzial ze jakas dretwa atmosfera
nic ciekawego nie mowili...moj sie nudzil jak nie wiem
tak jak Ania pisze ze nic nie dostosowane do dzieci
male wiadomo rzut zabawkami... a my prawie pod stol musialy wchodzic.., zamiast zrobic to w sali gdzie by sie dzieci posadzilo na ziemi na jakies macie i niech robia co chca a my bysmy rozmawili to bylo zupelnie i naczej
troche inaczej to sobie wyobrazalam i ze bedzie wiecej osob ale wiadomo choroba nie wybiera:-(
ale i tak sie ciesze ze bylo takie spotkanie