reklama

Tyjemy/chudniemy - chwalić się !

hahahahahahahaahahha wiolawb przypomniało mi się coś w ogóle nie związane z tematem kg dzięki Tobie :-D napisze tak na poprawę humorku :-D Jak byliśmy z Miśkiem w Irlandii poszliśmy na zakupy z naszym kolegą do PENNY'Sa (mamy , które są w Irl wiedzą o co chodzi :-p) no więc.. my maleńkie polaczki mówimy na PENNYS - penis... tak więc wchodzimy do sklepu i jedziemy schodami do góry na męski dział... Remi stał kilka schodków wyżej zwrócony w naszą str bo rozmawialiśmy.. a ja nagle wyskakuję "Kurczę! to jest chyba największy penis w mieście!!!!" Remi spojrzał z dumą na swojego maluszka i powiedział "serio tak myślisz? dzięki:-D" myślałam, że spadnę ze schodów:-D:-D:-D
 
reklama
ja ostatni troszku przystopowałam z wagą ...nie to żebym się specjalnie oszczędzała ale wygląda na to że natura ma już tyle tłuszczyku ile chciała;) u mnie 62 kg +7 od początku;)
 
reklama
U mnie na razie w 23t4d +3,5 kg. A wydaje mi się, że brzuch mam ogromny, aż się wstydzę wrzucić zdjęcie do galerii, no ale zawsze miałam schizę na tym punkcie.
Ostatnio moja teściowa też mnie "pocieszyła"-córka jej znajomych też jest w ciąży i urodzi chyba 2 tyg przede mną, no i teściowa mówi "Kaśka ma termin wcześniejszy, ale brzuch ma raczej mniejszy niż ty". Oczywiście miałam doła przez 2 dni;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry