eli88
Fanka BB :)
mój też nie przebiera w komplementach typu "klopsiku, pulpeciku, słoniątko itd..." na szczęście wiem, że to są prawdziwe komplementy
a najbardziej uwielbiam sytuacje takie jak ta.. idziemy do lekarza.. już prawie spóźnieni ja podbiegam już ledwo dyszę, a Misiek woła za mną... "kochanie Popier*** jak mała ciężarówka!" Dostaję panicznego ataku śmiechu wtedy i wszyscy ludzie wkoło śmieją się razem ze mną 
a najbardziej uwielbiam sytuacje takie jak ta.. idziemy do lekarza.. już prawie spóźnieni ja podbiegam już ledwo dyszę, a Misiek woła za mną... "kochanie Popier*** jak mała ciężarówka!" Dostaję panicznego ataku śmiechu wtedy i wszyscy ludzie wkoło śmieją się razem ze mną 
a teraz jak jestem w ciązy to mówi... ooo to jak ty już przytyłaś 8 kg to co będzie do porodu...to jej mówie.... ale przecież mamie to nigdy nic się nie podoba.... będzie co będzie ja mogę iśc nawet w namiocie do porodu jak dużo przytyję
