reklama

Ubranka naszych Maluchów

Martadelka heh, Marysia tez czasem wybrzydza:)ale taki prawdziwy swój styl zwykle łączy się z pierwszym nastoletnim buntem z tego co widzę wokół.
 
reklama
oby hihi

co do wspomnianego różu to Emi ma troszkę różowych ciuszków, jak jest fajnie zestawiony to czemu nie, kiczu na własnym dziecku nie zniosę (choć oczywiście komuś może nie podobać się, jak ubieram Emi), choć tu nie tylko chodzi o kolor różowy. Natomiast strasznie denerwuje mnie, że czasami najładniejsze rzeczy dla dziewczynek są właśnie w różu, za innymi trzeba połazić, no i te utarte stereotypy... bleeeee
każdy ubiera jak chce
aha i nie uważam, żeby forever najeżdżała na róż - Ona po prostu tego koloru szczerze nienawidzi (w połączeniu z cekinami itd) i się z tym nie kryje! czasami mnie to śmieszy (ale śmieszy tak pozytywnie, nie żeby z mojej strony jakaś szydera była, nie), ale nie zniechęca mnie to do wstawiania fotek Emi w różu:tak:
 
Ostatnia edycja:
Ja myślę ze Dominika jeszcze jest w wieku kiedy propozycje mamy są ok. Bunt nastąpi za kilka lat:)

tez tak uważam niestety. i szczerze boje sie jej buntu, bo ona teraz ma niezłe zagrania a co będzie za jakiś czas. a i ona jest bardzo do mnie podobna w swoim zachowaniu, bedziemy sie ścierać., oj bedziemy.........
 
Hania też ma sporo różowych ubranek, bo faktycznie najwięcej ładnych jest w tym kolorze a my mamy dość daleko do jakichkolwiek sklepów z ubrankami dla dzieci. Poza tym dostaje prezenty od babć, cioć i wujków zazwyczaj różowe, a w dodatku mój mąż lubi małą w różowych ubrankach. Ja nie mam nic przeciwko temu, przecież nie wyrzucę ładnych, nowych ubranek, które mała dostaje tylko dlatego, że są różowe. Tak w kwestii kolorów ciuszków.
 
oby hihi

Natomiast strasznie denerwuje mnie, że czasami najładniejsze rzeczy dla dziewczynek są właśnie w różu, za innymi trzeba połazić, no i te utarte stereotypy... bleeeee
aha i nie uważam, żeby forever najeżdżała na róż - Ona po prostu tego koloru szczerze nienawidzi (w połączeniu z cekinami itd) i się z tym nie kryje! czasami mnie to śmieszy (ale śmieszy tak pozytywnie, nie żeby z mojej strony jakaś szydera była, nie), ale nie zniechęca mnie to do wstawiania fotek Emi w różu:tak:
Martadelka - w rzeczy samej z tymi różowymi ciuchami. Róż został po prostu zbrzydzony przez jego nadmiar i przesłodzenie - tak jak pisałam brudny czy jasny delikatny może być oraz fuksja - ale reszta niekoniecznie. No Emilka jak widać ma swoje zdanie, Młoda czasem na zasadzie a który sweterek - ale zgodnie z zasadami takim małym dzieciom mozna dawać wybór spośród dwóch.
Agabre - no ja się nie kryję z moją niechęcia do różu, może dzięki temu Młoda ma takowych rzeczy mało:-p Odcienie które lubię jestem w stanie przeżyć, ale nie w nadmiarze - nie mówię o całym różowym pajacyku oczywiście. Tata Młodej nie ingeruje w strój, sam kiedyś rzekł, że ładnie dobieram i Młoda inaczej wygląda od reszty ekipy na placu zabaw czy u lekarza - o ile nie złoży bluzeczki tył na przód czy nie zmieni spodenek z domowych na wyjściowe :baffled:
A tak wogóle... Wczoraj dotarły ciuszki od Agabre - i są naprawde fajne - kolory super, mimo że jedna sukieneczka ma też różowe kwiatki a zielona bluzeczka różowe serduszko :-p
Ja poogladam linki dopiero w domu:-(, ale tak jak pisałam do Traschki to w sumie do wszystkich Mama Córeczek to jest - chętnie się na coś skuszę w naszym stylu - napewno marynarskim - dla Młodej jesli będziecie się chciały pozbywać.
 
Ostatnia edycja:
Odnośnie preferencji ubraniowych Miesio.... uwielbia nakrycia głowy! Wkłada je sobie sam, pasjami, przegląda koszyk z czapkami i przymierza, czasem godzinę po domu w jakiejś czapie biega, nie da sobie zdjąć. Jak dzisiaj go zobaczyłam w mojej starej czapie- o mało nie padłam! Jak efektownie ją sobie założył:-D:-D:-D

P1180580a.jpgP1180584.jpgP1180585a.jpgP1180595.jpg

Sorki za bajzel w tle, ale zdjęcia robiłam z rańca, tuż przed wyjściem do pracy- a miałam na 8 dzisiaj- co wszystko tłumaczy:-p:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry