reklama

Uciazliwe objawy

Agik, fajnie, że już jesteś, tylko szkoda, że nic się nie wyjaśniło z twoimi nogami.
Dzagud aż mi się włosy zjeżyły na głowie od tego co piszesz. Jak gin może ci robić łaskę ze zwolnieniem niecałe 1,5 m-ca przed porodem. To chore.:wściekła/y:
 
reklama
Jejku, co to za pomysły, że jeśli L4 to już do końca? Nie spotałam się... Z resztą, zobaczę dzisiaj na wizycie - bo chcę zwolnienie jeszcze na max 2 tyg. a potem planuję na jakieś 2 tyg. wrócić do pracy. I nie wyobrażam sobie, żebym miała nie móc z powodów formalnych - żadne mi do głowy nie przychodzą :eek:
 
jeszcze w kwietniu ma ponoć być zaakceptowana zmiana przepisów mówiąca o tym, że ciężarna może być na L4 do 270 dni. wreszcie ktoś pomyślał! ostatnio gazeta prawna o tym pisała. nie wiem tylko od kiedy by to wchodziło w życie.
 
Esiu
właśnie ze względów formalnych - choć ja nie pytałam bo nie chce już potem wracać - i tak będę przyjeżdżać do pracy na tym L4 czasami, więc mi nie zależy czy będę na L4 czy nie. A to dlatego że przed terminem porodu już ZUS nie akceptuje zwolnien tylko wymusza pójście na macierzyński (dwa tygodnie przed terminem porodu już można). Dla Zusu to oszczędność bo macierzyński Ci się skraca i mniej wypłacają świadczeń. To chamska praktyka która w teorii nie powinna mieć miejsca. Ale ma.
 
reklama
Też słyszałam o tym przymuszaniu do brania macierzyńskiego 2 tygodnie przed datą porodu, ale nie wiem dokładnie jak to w praktyce wygląda.. :baffled: Czyżby lekarze mieli taki nakaz by nie wystawiać w ostatnich dniach ciąży zwolnień?
W ustawie jest info że kobieta ma prawo jeśli chce wziąć macierzyński 2 tygodnie przed wyznaczoną datą porodu ale nie że musi ...:wściekła/y:

Wiem że lekarz może pod koniec ciązy wystawić zwolnienie nie podając konkretnego końcowego dnia tylko wpisuje "do dnia porodu" i to zapobiega przymusowi wzięcia macierzyńskiego przed porodem, trzeba będzie odpowiednio wcześnie popytać ginów jaką praktykę stosują.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry