• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ułożenie główkowe, ucisk na pęcherzu

Pola2212

Aktywna w BB
Hej dziewczyny, u mnie 22 tydzień ciąży. Mój maluch ułożony jest „główkowo” bardzo często uciska mi pęcherz, szybko zaczął kopać, bo już w 19 tygodniu i to dość intensywnie. Czasem jak kopnie gdzieś wyżej to czuję jak odbija się od pęcherza, ale najgorzej przy chodzeniu, ma takie momenty, że mam wrażenie jakby się położył na nim głową. Ciężko postawić krok, bo czuję jakbym miała zaraz popuścić chociaż w pęcherzu pusto. Któraś z was to przechodzi/ła? :)
 
reklama
U mnie też tak było. Młoda uaktywniła się około 20 tygodnia i ostro wojuje do tej pory (37 tydzień). Wagowo dość mocno wybija się poza granice skali dla danych tygodni, więc może twoje maleństwo też ma więcej siły z tego samego powodu 😉
 
Hej, ja aktualnie jestem w 33tc :) Mniej więcej od 20 tc synek jest ułożony główkowo, praktycznie cały czas uciska mi na pecherz, momentami czuje takie jakby kłucie. Bardzo lubi szurac mi po pęcherzu co akurat nie należy do miłych odczuć;) No i oczywiście przez to juz 13 tygodni chodzę do łazienki co 30-60 min, co przez rosnacy brzuch robi się coraz bardziej męczące. Także życzę wytrwałości:D
 
U mnie też tak było. Młoda uaktywniła się około 20 tygodnia i ostro wojuje do tej pory (37 tydzień). Wagowo dość mocno wybija się poza granice skali dla danych tygodni, więc może twoje maleństwo też ma więcej siły z tego samego powodu 😉
Wagowo stoi całkiem nieźle, więc stąd pewnie ta siła, a w dodatku chłopak. Moja pierwsza ciąża i nie spodziewałam się nawet tak solidnych kopnięć :)
 
Hej, ja aktualnie jestem w 33tc :) Mniej więcej od 20 tc synek jest ułożony główkowo, praktycznie cały czas uciska mi na pecherz, momentami czuje takie jakby kłucie. Bardzo lubi szurac mi po pęcherzu co akurat nie należy do miłych odczuć;) No i oczywiście przez to juz 13 tygodni chodzę do łazienki co 30-60 min, co przez rosnacy brzuch robi się coraz bardziej męczące. Także życzę wytrwałości:D
Ja od samego początku ciąży mam z tym problem, a teraz to wręcz kosmos. W nocy potrafię budzić się co pół godziny, zaledwie na kilka kropel :( może dlatego, że u mnie brzuszek już sporo urósł, a tu jeszcze tyle czasu. Śmieję się, że teraz nadrabiam zaległości, bo przed ciąża wizyta w toalecie max 3 razy w ciągu dnia.
 
Ja od samego początku ciąży mam z tym problem, a teraz to wręcz kosmos. W nocy potrafię budzić się co pół godziny, zaledwie na kilka kropel :( może dlatego, że u mnie brzuszek już sporo urósł, a tu jeszcze tyle czasu. Śmieję się, że teraz nadrabiam zaległości, bo przed ciąża wizyta w toalecie max 3 razy w

Ja od samego początku ciąży mam z tym problem, a teraz to wręcz kosmos. W nocy potrafię budzić się co pół godziny, zaledwie na kilka kropel :( może dlatego, że u mnie brzuszek już sporo urósł, a tu jeszcze tyle czasu. Śmieję się, że teraz nadrabiam zaległości, bo przed ciąża wizyta w toalecie max 3 razy w ciągu dnia.
No ja powiem Ci, że teraz jestem na takim etapie ze ciężko mi zasnąć i jak juz chce mi się spać jestem na granicy zaśnięcia to musze iść siku i tak w kółko 😅😪 Dzis łącznie spalam 4h - 2h w nocy i 2 h po południu. No i upały tez zrobiły swoje 😔
 
No ja powiem Ci, że teraz jestem na takim etapie ze ciężko mi zasnąć i jak juz chce mi się spać jestem na granicy zaśnięcia to musze iść siku i tak w kółko 😅😪 Dzis łącznie spalam 4h - 2h w nocy i 2 h po południu. No i upały tez zrobiły swoje 😔
Ja na szczęście przesypiam „do końca” tylko pobudki częste na toaletę, a upały to fakt, w ciąży bardzo uciążliwe. Ja często łapię zadyszkę, po schodach wchodzę na raty :)
 
reklama
reklama
Ja na szczęście przesypiam „do końca” tylko pobudki częste na toaletę, a upały to fakt, w ciąży bardzo uciążliwe. Ja często łapię zadyszkę, po schodach wchodzę na raty :)
No ja niestety do końca juz w łóżku;( tylko WC, jedzenie, czasami obiad zrobię i spowrotem do łóżka bo szyjka sie skraca, a nie chciałabym wyladowac w szpitalu wcześniej niż to będzie konieczne także grzecznie leżę :). Na szczęście mąż wszystko robi także nie jest źle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry