reklama

Upadki- kiedy groźne? jakie objawy? jakie Wasze doświadczenia

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez Trzewik, 16 Maj 2013.

  1. Trzewik

    Trzewik Zaangażowana w BB

    Witajcie! Wróciłyśmy właśnie ze spaceru z moją 2,5 letnią córką Basią. Wracałyśmy "na sygnale" bo Basia zaliczyła upadek... No i tak: obserwuje dzieci na placach i szczerze powiem, że rzadko kiedy widzę AŻ TAKIE samoloty jak moje dziecko. Basia jest strasznie żywa, odkąd wstanie, czyli 9 do (odkąd skończyła rok nie śpi w dzień) 22-23 ciągle w maksymalnym ruchu. Do tego kompletny brak ostrożności, nie widzi zagrożenia, pcha się dosłownie wszędzie a ja jestem sama i nie zawsze dogonię/złapię/uprzedzę. Przychodząc ze spaceru do domu jestem tak padnięta tym ganianiem Jej, że ledwo mrugam :-) Wracając do tematu Basia upadła na chodnik, mocno uderzyła całym ciałem. Od razu wielki płacz i na kolanko. Cały powrót przepłakała w wózku, nie chciała pić, ani jeść, nie pozwoliła się dotknąć. Zazwyczaj jak upadnie chwilkę popłaczę i zapomina, dziś popłakiwała non stop, nie chciała odpowiadać na pytania, czy coś boli, NIE CHCIAŁA NAWET LODA (!!!) więc już w głowie miałam pogotowie... Zaczęła przysypiać, nie wiem już czy to z płaczu, czy po tym upadku :-( Wróciłyśmy do domu no i potrzebowała chwili z bajką, uspokoiła się... na buzi żadnych śladów, zdarte tylko kolano. Na jakie objawy oprócz wymiotów, utraty przytomności, problem z równowagą powinnyśmy zwracać szczególną uwagę? Ile czasu po upadku należy obserwować dziecko? Kiedy wiadomo czy to guz na pogotowie a kiedy "normalny"? Jakie macie upadkowe doświadczenia? My już raz wylądowałyśmy w szpitalu- najpierw naszym powiatowym a następnie karetką do wojewódzkiego po urazie głowy. Basia uderzyła główką o poręcz od krzesła...Siny ogromny guz na czółku, ale na szczęście nic pozatym...
     
  2. styna26

    styna26 Fanka BB :)

    Moja dwulatka to też istny wulkan energii ja na końcówce drugiej ciąży i też niestety nie przed każdym upadkiem mogę ją uchronić. Ostatnio spadła ze schodów na szczęście tylko z 4 stopni, popłakała kilka sekund i zapomniała poleciała wspinać się na coś innego (obserwowałam ją sprawdzałam źrenice nie było żadnych złych sygnałów więc zostałyśmy w domu), w swoje 2 urodziny zrzuciła na siebie szafkę na buty i bardzo płakała, trochę mi przysnęła więc nie wiedziałam czy z płaczu czy coś jej się stało bo cała sytuacja wyglądała poważnie więc szybko w samochód i do szpitala tam po obserwacji puścili nas do domu lekkie zadrapanie miała na nosie i to wszystko. Najważniejsze jest intuicja jeżeli coś cię niepokoi to lepiej jechać aby sprawdzili no ale nie należy przesadzać dzieci są bardzo elastyczne i większość upadków które by nas połamały im nie zostawiają nawet siniaków.
     
  3. reklama
  4. Trzewik

    Trzewik Zaangażowana w BB

    Nerwy trzeba mieć żelazne...odgarnęłam Jej grzywkę z czoła i wysoko wysoko wielki guzior :-( Struchlałam...posmarowałam maścią SINIAK, poczekam do jutra, zobaczę jak to będzie wyglądało...Zachowanie wróciło do normy, apetyt też...Takie energiczne dzieci nie sposób jest upilnować...tłumaczenia mało dają, trzeba tylko PILNOWAĆ. Ale jak się jest samemu albo właśnie tak jak Ty w ciąży to nie sposób no...i jeszcze jakieś takie cienie wyrzutów się pojawiają, że mogło się jednak JAKOŚ temu zapobiec. Tylko jak, człowiek jest tylko człowiekiem. A jak to powiedziała moja lekarka " człowiek przez całe swoje życie nie ma bardziej energicznego okresu w swoim życiu jak właśnie w wieku 2-3 lat". Ciężko więc nadążyć. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, spokój i rozwagę...
     
  5. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

  6. Trzewik

    Trzewik Zaangażowana w BB

    Super, dziękuje :-)
     

Poleć forum