Właśnie dziewczynki zauważyłam że moj mężuś cieszy się z ciąży ale nie angażuje sie tak jak ja, już bym chciała oglądać mebelki, wózki, ciągle czytam w książce
o ciąży o rozwoju naszej dzidzi, oglądam narodziny w club wiem ze nie można dac sie zbzikowac ale czemu faceci nei interesują si etak ciążą jak my??
Wiem ze u nas już działa instynkt macierzyński a co z facetami czy aż do porodu nie bedą czuć instynktu ojcowskiego??
Ach złosć mnie czasem bierze na mojego ....
Pozdrowionka