reklama

Wątek główny

ja się nie odzywam... focha mam i nawet już nóżką tupnęłam... nikt się mną nie przejął, słownie NIKT, jeszcze mnie od niezdar wyzywają... chyba poczekam na męża przed tv... a Rechot to chyba się od stóp do głów goli tyle jej nie ma..albo swego mena i dodatkowo psa sąsiadów dorwała...no chyba że taki busz miała:szok:

juak jak sie zapuszcze to tez mi sie schodzi hahaha

a z ta niezdara to zarcik byl przecie rofl:P
 
reklama
juak jak sie zapuszcze to tez mi sie schodzi hahaha

a z ta niezdara to zarcik byl przecie rofl:P


taaa żarcik...sytuacyjny pewnie jeszcze co?? (to że wsadziłam łapę w kubek z świeżo zalaną zupką-jak cholera(łapa nie zupka bo to normalne) się tam zmieściła??!!:szok:- chcąc włączyć lampkę na biurku to się nie liczy, w ciąży przecież jestem, więc wiadomo, że mi nie wszystkie neurony stykają!!!)
ale to nie zmienia faktu, że nikt nie pożałował, pogłaskał po główce... zanika odruch współczucia wśród ludzi, oj tak....:-(
 
ty wciaz nie oswiecona????????wita w klubie...a musze wiedziec bo przeciez malowanie brzdaca pokoiku bedziemy mieli jak sie wreszcie przeprowadzimy:-)
No nikt nie chce mnie oświecić a następne USG mam za miesiąc:-)
ale to nie zmienia faktu, że nikt nie pożałował, pogłaskał po główce... zanika odruch współczucia wśród ludzi, oj tak....:-(
To my głaskamy i żałujemy :tak:
 
taaa żarcik...sytuacyjny pewnie jeszcze co?? (to że wsadziłam łapę w kubek z świeżo zalaną zupką-jak cholera(łapa nie zupka bo to normalne) się tam zmieściła??!!:szok:- chcąc włączyć lampkę na biurku to się nie liczy, w ciąży przecież jestem, więc wiadomo, że mi nie wszystkie neurony stykają!!!)
ale to nie zmienia faktu, że nikt nie pożałował, pogłaskał po główce... zanika odruch współczucia wśród ludzi, oj tak....:-(


<pocalowala>w spucniety paluszek/lapke

LOL


no nadal cie boli????no daj pocaluje to przestanie:sorry:
 
no ja tez prawie za miesiac...1 pazdz...jak ja wytrzymam???????????:no:
No jakoś musimy dac radę :D
U mnie miesiąc to się krótko wydaję bo.... eh dużo pisania w sumie ale mam chłopa Marynarza i jest właśnie na Filipinach zarabiać pieniążki i wróci dopiero w styczniu :((( A ja tu z tęsknoty uschne chyba bo to nasza pierwsza rozłąka więc czeka mnie jeszcze prawie 4 miesiące takiego stanu więc ten 1 miesiąc jakoś wytrzymam bez problemu :)
 
reklama
No jakoś musimy dac radę :D
U mnie miesiąc to się krótko wydaję bo.... eh dużo pisania w sumie ale mam chłopa Marynarza i jest właśnie na Filipinach zarabiać pieniążki i wróci dopiero w styczniu :((( A ja tu z tęsknoty uschne chyba bo to nasza pierwsza rozłąka więc czeka mnie jeszcze prawie 4 miesiące takiego stanu więc ten 1 miesiąc jakoś wytrzymam bez problemu :)

nie no jeden miesiac w porownaniu z 4 to roooooooooooznica:P
ale znam twoj bol ja czekalam 6 miesiecy zanim sie przeprowadzilam do mojego mezusia jeszcze przed slubem....zwiazki na odleglosc....pain in a butt
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry