Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To tak samo u mnie miałam pobudkę z rana bo on na grzyby jedzie...Kochana nic się nie przejmuj:-) najważniejsze, żebyś była zdrowa
Dziewczyny ja już od rana nie śpię, bo Mężuś pojechał na grzyby i mnie "niechcący" obudził
A jak tam u Was???![]()
dostałam propozycje żeby się przyłaczyć ale pozostałam w łóżeczku:-) I dobrze zrobiłam bo leje jak cholera;-)Kuruj się Kochana i grzej się pod kocykiemMamo Sówko daj znać czy u Ciebie już są grzybki, bo mój M. też chce się wybrać
Dziewczynki czuję się fatalnie:-( gardło mnie tak boli, że cieszę się że tu się pisze a nie mówi bo nie dałabym radymam ogromny katar
. Na całe szczęście nie mam wielkiej temperatury
Miałam jechać z mamą na zakupy, bo obiecała że coś kupi dla mnie i dla dzidziusia, ale niestety dzisiaj cały dzień spędzę w łóżeczku:-(
;-)
Kurcze tak dużo z nas choruje mnie na szczęście jeszcze nic nie dopadło;-)Ale przyjedzie ten mój grzybiarz przemoczony to pewnie będzie chory i pozaraża dokoła
Idę zjeść śniadanko potem poranna toaleta i zrobię obiadek i będę się lenić bo wczoraj sobie posprzątałam i mam wszędzie czyściutko:-) miłego dnia Dziewczynki;-):-)
i to tak mocno że pojawiły sięzaparcia 
zimno, mokro, ciemno ehh jesień nadchodzi wielkimi krokami ... 
Oj jak ja kocham chodzić po lesie i zbierać grzybki
Mama Sówka my też sie na grzyby wybieramy, ale za jakieś 2 tygodnie, bo jeszcze w naszych lasach nie ma tak wiele... Ale ja nie odpuszcze, wygodne buty, rajtki, spodnie dresowe i polar i wio z koszykiem w las! Hehe!
mieszkam koło puszczy i mamy tu kilka fajnych miejsc
Mamo Sówko daj znać czy u Ciebie już są grzybki, bo mój M. też chce się wybrać![]()

ale Mężuś się tak napalił, że musiał dziś pójść no i niestety też nic nie znalazł
miał mega nerwy, ale na szczęście ja nie dałam się namówić...zresztą nie za bardzo lubię chodzić do lasu na grzyby, bo wcale ich nie widzę

Kochana powiem Ci, że to wygląda tak, że wczoraj teściowa ze szwagierką poszły na godzinkę do lasu i nawet niezłe okazy przyniosły:-) po południu poszła szwagierka z narzeczonym i nie znaleźli już nicale Mężuś się tak napalił, że musiał dziś pójść no i niestety też nic nie znalazł
miał mega nerwy, ale na szczęście ja nie dałam się namówić...zresztą nie za bardzo lubię chodzić do lasu na grzyby, bo wcale ich nie widzę
![]()