Dzis w nocy pewnie nie będe mogła spac tylko będe męczyła męza zeby ze mną to przeliczył. Boje sie ze na cos braknie kasy i trzeba będzie wziąść kredyt konsumpcyjny

. Najgorzej będzie jak namk braknie kasy na mieszkanie w Krakowie.
aa juz wiemy ze na wesele nie uzbieramy :-(, wiec w przyszłym roku nie będzie wesela:-(
kurczę biedulko doskonale Cię rozumiem bo też mam za sobą parę nocek nie przespanych na temat mieszkania i kredytu... teraz jstesmy coraz bliżej dostania kluczy ale dopóki nie skończą się formalności a potem remonty to pewnie jeszcze parę takich nocek zaliczę...
A z tą kasą zasze ejst fatalnie, strasznie mnie wkurza, że młode małżeństwa z dzieckiem mają tyle problemów, ja wiem, że trzeba sobie zarobić, ale kiedy jak??poza tym wtedy też są częste problemy jak widać u Anisen.. a weselem się nie martw, możecie zrobić później jak się nowa kasa uzbiera, a będzie takie jakie chcecie bez odmawiania sobie niczego... to Wy po cywilnym jesteście tak?
trzymam kciuki żeby kasa się gdzieś znalazła!!!!
Aguś my kupujemy przez biuro nieruchomości ale i tak wiekszośc dokumentów musimy załatwic sami, czytaj ja muszę załatwic. Zeby tylko kredyt dali i zeby nie było z tym odwlekania w nieskończoność. do zimy musimy zrobic remont- zrobic łazienke, kuchnie, połozyć w pokoju panele i najważniejsze- wyburzyć 2 ścianki działowe i postawic inną. Ba łazienke i kuchnie musimy zrobic do 20 listopada. Malo czasu. Do 28 listopada musimy sie wyprowadzic z obecnego mieszkania.
wredna baba po tym jak ją uprzedzalismy miesiąc temu ze chcemy sie wyprowadzic a teraz przedłużylismy pobyt do końca listopada podniosła nam odstępne o 300zł. Niech diabli
my też kupujemy przez biuro czyli wiadomo - procent dla nich plus vat, plus opłaty notarialne itp i czasem potrafi do 15 tys podskoczyć... my też musimy zrobić remont do urodzenia dziecka i się denerwuję czy zdążymy, na razie zakładamy plan minimum - wycekolować i wymalować ściany, wymienić okna, założyć porządne drzwi wejściowe, wycklinować podłogę (bo jest parkiet) i zrobić łazienke. z kuchnią na razie przezimujemy, ogólnie mieszkanie nie jest fatalne, całe życie mieszkała tam starowinka (tzn kiedys nie byla starowinką

), jest czysto, ale po prostu staro...
a Wy to faktycznie macie mało czasu, trzymam kciuki żebyście ze wszystkim zdązyli a właścicielka zachowała się jak świnia!

my w przyszłym tygodniu mówimy właścicielowi, że się za 2 miesiące wyprowadzimy, mam nadzieję, że okaże się w porządku...
wróciłam od lekarza.We wtorek idę do szpitala na parę dni:-(. Mam za wysoki poziom cukru i idę na badania w tym kierunku i na konsultacje z diabetologiem. Rechotku możesz mi powiedzieć jak takie badania wyglądają i jak wygląda dieta (co można jeść, a co nie)
biedna Paulla, ale to dobrze, że będziesz miała od razu wszystkie badania zrobione i będziesz w razie czego pod obserwacją... a do jakiego szpitala idziesz??