• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hmm, ja tez sie nie dalam nabrac na te wszystkie reklamy. W sumie jesli chodzi o ciaze, to kupilam tylko kilka ciuchow, ale z nich jestem zadowolona, swietnie sluza, czesc z nich pewnie jeszcze zostanie dla mojej siostry :)
Poza tym ja w ogole lubie co jakis czas zmieniac ciuchy ;)

Witamin nie kupowalam, do lekarza chodze panstwowego.

Zadnych specjalnych badan (prenatalnych i tym podobnych) nie wykonywalam- co mialoby to zmienic?

Kremow zadnych tez nie mam :)

No, wiecej jem, to fakt ;)

A jesli chodzi o kupowanie rzeczy dla malucha to tez staram sie podejsc do tego z rozsadkiem- np. baldachimu na lozeczko nie kupuje, bo tylko zbiera kurz i utrudnia cyrkulacje powietrza. Lozeczko biore tansze- ani mi ani dziecku nie sa do szczescia potrzebne zadne wzorki ;)
Pokoju tez specjalnie nie dekoruje- po pierwsze mam watpliwosci co do tego jaki wplyw maja na zdrowie te wszystkie farby i plastiki. Po drugie dziecko raczej tego nie doceni. Zwlaszcza na poczatku.
Pieniadze wole wydac na dobry i bezpieczny wozek (ale tez bez przesady- moim zdaniem 1000 zl za wozek to jest gorna granica) i fotelik oraz jakies fajne edukacyjne zabawki (ale tez nie za wiele, bo nadmiar nikomu nie sluzy - w koncu ja takich nie mialam a nawet studia udalo mi sie skonczyc :) ) Na pewno jak maluch podrosnie zainwestuje troche w ksiazeczki dla niego i bede sie z nim duzo bawic.
 
reklama
A w ogole to pokusilam sie i kupilam sobie "Zabe" Musierowicz (lubie od czasu do czasu kupic sobie ksiazke :) zwlaszcza ze potem czasem do nich wracam) - bardzo fajne lektura :) I na dodatek podejmuje temat ciazowy :) Szkoda ze taka krotka- tylko 213 stron :(
 
też chcę, tylko musze skoczyć do hiper... ale mam bliziutko, jak kumpela bedzie jechać samochodem to sie załapię (chodzi mi o Żabę ;) )

w pierwszej ciąży wydałam jeszcze m,niej na ciąże bo nie pracowałąm od 3 meisiaca - wiec nie potrezbowałam trzech zmian ciuchów... wtedy miałąm sukienke i jeden komplecik sztruksowy..

badan dodatkowych nie robiłam - do lekarza zawsze państwowo, tylko jedzenie czasami było wymyślne :)

a leki te które mogę brać w ciazy są tańsze o 80 % od tych które biorę poza ciązą - wieć i tak na plus...

to zawsze jest nmasz wybów - od razu wybieramy państwowo czy prywatnie, robimy badania prenatalne czy nie, itd...
jakbym miał kasę to pewnie bym szalała, a ja nigdy kasy nie miałam, zawsze żyłam na kredyt, ledwo do 1, więc szaleć nie mogłam - o wózku za 2600 mogę pomarzyć, na razie nie zapłąciłąm za szkołę :)
wydajemy tyle na ile nas stać...
 
Z tymi wydatkami na dziecko, to fakt ;) Zawsze nam się wydawało, że za mało zarabiamy, że jeszcze nas nie stać, a na razie - odpukać, jest w miarę.
Ciuszki już mam, część kupiłam nowych, kilka rzeczy nowych albo prawie nowych zakupiłam w "pewexie", stos ciuchów mam dostać od dwóch koleżanek, łóżeczko + fotelik od żony kuzyna, więc nie jest źle!
Pewnie ciut gorzej będzie później, ale jeśli będę karmić piersią - nie będe wydawać pieniędzy na mleka..
W/g mnie najwięcej wydamy na pieluchy (pampersy itp.) ;)
 
https://www.babyboom.pl/forum/index.php/topic,5757.0.html

warto prezczytać ten wątek

na pampery osinko, na pewno - ja zbyt póxno odkrywłam też komisy dzieciece - gdzie mozna dużo taniej kupić - ale tearz mam już w sumie wszystro po Piotrusiu, no i po 6 miesiacu sporo idzie jeszcze na jedzonko - mleko, kaszki, itp... ale przyznam że teraz samo kasa na Piotrka nie jest duża - no jeszcze szczepionki (tu kupowałam prywatnie bo było jedno kłucie zamiast trzech) ale tylko trzy dawki...

to najczęściej moja wina że kupowałam Piotrkowi jakiś ciuszek - bo był taki śliczny no i w przecenie... a w sumei niepotrezbny ;)
 
Pewnie Kasia. ;)
Zawlekłam się dziś do plejady, myślałam, że będą jakieś super wyprzedaże w tym sklepie dzieciowym na lewo od wejscia (smyk chyba?) i prawdę mówiąc g... było. :(
Ale humor mi się poprawił na maxa!!!
 
ubrania ciążowe mam pożyczone, skusiłam się tylko na jedną spódnicę - a raczej namówiłam mamę aby mi ją sprezentowała; witamin nie biorę, na usg za 300zl nie dałam się namówic, witamin nie biorę (oprócz no-spy i magnezu - ale to zawsze mam w domu, czy jest ciąża czy nie). Jedyne za co płacę to wizyty u lekarza - 80zl raz w miesiącu.
Jedyne na co tak naprawdę wydaję teraz pieniądze to ubranka, ale też bez ilościowych szaleństw - raczej stawiam na jakość, a to niestety kosztuje :( (pocieszam się, że będą dla przyszłych pokoleń). Kompletowanie wyprawki pochłonie chyba tak naprawdę najwięcej naszej kasy.
Już od jakiegoś czasu wybieram się do komisu - tylko nie wiem czy tam można dostać ubranka czy tylko same "konkretne "rzeczy - jak to jest u was Azik?
 
reklama
a dowlokłaś się do h&m albo 5-10-15. w k-cach sięzaczynają konkretne przeceny w 5-10-15.
Osinka:
A MAM SE WZIĄĆ STOŁEK I PODJECHAĆ I CI NAKLUPAĆ - PRZECIEŻ SIĘ MASZ OSZCZĘDZAĆ Z TYM KOLAŃSKIEM?????? tylko cholerka coś trza zrobić z Twoimi kulami bo mi oddasz.  ;D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry