reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
pocieszyło mnie to co piszecie, bo Krzymek chciałby być tylko przy piersi - przerwy między karmieniami są krótkie,a mój biust zmasakrowany i często przy podaniu piersi w pierwszym momencie gryzę poduszkę z bólu...Ale potem jest ok. A teraz siedzę z kapustą na biuście...Jest super!!! ;D
 
reklama
Cześć, tu mąż MOKKATE
Dziś o 14.05 urodziła nam sie córeczka - Martynka
52/2950g
Poród odbył sie w sposób naturalny, bez zakłóceń :-)

Pozdrawiam wszystkie mamusie !!!
Grzegorz
 
Sylwia- ja od tego czekania w koncu zwariuje !!!!!!! Normalnie dzis to mam ochote kogos ugryzc!!! >:( W piatek cala noc mialam silne i regularne skurcze- co 10 minut. Juz mialam nadzieje, ze nad ranem pojedziemy na porodowke a tu wszystko ucichlo. Wczoraj odszedl mi czop i do teraz znowu absolutna cisza >:( Rany, jak sie juz zacznie, to zaden bol mnie chyba nie przerazi tylko ucieszy, bo siedze jak na szpilkach! W piatek niektore skurcze byly naprawde mocne ale szczerze mowiac ogromna radosc mi sprawialy. A tu w koncu nic z tego nie wyszlo :( Lekarz pociesza, ze to wszystko oznaki zblizajacego sie porodu, ale ile czasu on sie moze zblizac ??? Nie wytrzymam tego czekania !!!!!!!
 
Iwosz, ja smaruję teraz pokarmem głównie (albo lanoliną) i jest ok, też przez pierwszą chwilę zagryzam zęby z bólu, ale jak pomyślę, że za chwilkę będzie dobrze, to da się wytrzymać :)
 
reklama
Ja zaczelam smarowac bepanthenem, ale na razie nie przynosi rezultatu. Moj maly tez teraz ma okres wiszenia na piersi, ale ja od wczoraj ratuje sie smoczkiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry